poniedziałek, 29 czerwca 2009

2 Relacje z V Sesji Rehabilitacyjno - Integracyjnej

Nasz Projekt Rozwija Skrzydła

W sobotę 20 czerwca 2009 r. Odbyła się V z kolei sesja rehabilitacyjna w ramach projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”. Tym razem zjazd miał miejsce w Gdańsku, a dokładnie w siedzibie pomorskiej jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym przy ulicy Bażyńskiego. Już sama obecność w tym miejscu nadawała spotkaniu pewnego prestiżu. Impreza rozpoczęła się kilkanaście minut po dziesiątej, czyli nieco po zaplanowanym czasie. Nie ma się temu co dziwić – przecież każdy z każdym musiał się przywitać, wyściskać i porozmawiać o bieżących sprawach. Oficjalna inauguracja sesji przypadła w udziale Ani Jurkowskiej, która pełni funkcję Pomorskiego Pełnomocnika TPG oraz Andrzejowi Ciechowskiemu – naszemu koordynatorowi makroregionu północno-zachodniego, który czuwa nad sprawnym przebiegiem całego projektu. Przywitano nas bardzo serdecznie, przedstawiono plan dnia oraz zaprezentowano nowozatrudnionych specjalistów.

Po części oficjalnej przyszedł czas na integrację. Z doświadczenia wiem, że w TPG przywiązuje się do niej ogromną wagę. Grono podopiecznych Organizacji wciąż się powiększa i dlatego tak ważne jest, abyśmy nieustannie poszerzali krąg naszych znajomych, z otwartością przyjmowali tych, którzy po raz pierwszy zawitali w nasze progi. Większość osób uczestniczących w sobotniej sesji zdążyła się już dobrze ze sobą poznać w czasie poprzednich zjazdów. Jednakże byli też tacy, którzy jak dotąd nie mieli okazji spotkać się w obecnym składzie. Myślę, że zabawy integracyjne, jakie nam zaproponowano spełniły swoją rolę – ostatecznie przełamały lody i po ich zakończeniu już nikt nie miał problemów z adaptacją.

Chyba najlepiej świadczy o tym gwar, jaki zapanował po tym, gdy dano nam czas na nawiązywanie nowych kontaktów lub też zacieśnianie dawnych więzi. Każdy znalazł kogoś z kim mógłby zamienić choć parę słów. Ponadto przez cały ten czas mogliśmy korzystać z porad specjalistów: (psychologa, doradcy prawnego, speca od sprzętu komputerowego, rehabilitanta wzroku itp.). No i oczywiście mogliśmy liczyć na to, że Ania, Andrzej oraz cały sztab życzliwych nam ludzi będzie cierpliwie wysłuchiwał naszych problemów i tego co leży nam na sercu.

Wszelkie rozmowy umilkły wraz z podaniem obiadu – przepysznej zupy warzywnej, która skutecznie powstrzymała nasz słowotok. Zrobiło się podejrzanie cicho, a jedyne dźwięki, jakie można było usłyszeć były to odgłosy świadczące o ogólnym zadowoleniu. W końcu nic tak nie smakuje, jak zupa przyprawiona odrobiną zaangażowania i ludzkiego dobra.

Dla uściślenia należy dodać, że obiad nie był jedynym posiłkiem, jaki nam serwowano. W ciągu dnia śmiało mogliśmy raczyć się dowolną ilością pączków, drożdżówek i czekoladowych batonów. Częstowano nas również kawą i herbatą. Ktoś bardzo zadbał o nasze brzuchy i o to, aby nie spadł nam poziom cukru we krwi.

Po obfitej uczcie dla ciała przyszedł czas, by nasycić również i ducha. W tym celu udaliśmy się w stronę Katedry Oliwskiej, gdzie mieliśmy wysłuchać koncertu granego na słynnych, 18-wiecznych organach. Zanim to jednak nastąpiło czekała nas przechadzka po tchnącym historią Parku Oliwskim. Bez pośpiechu spacerowaliśmy krętymi alejkami, przystając czasem po to, by nacieszyć się szumem potoku i popodziwiać bogactwo tamtejszej flory. Przyjemnie było kroczyć ścieżkami, którymi kiedyś przechadzał się biskup Ignacy Krasicki. Udało nam się zwiedzić starą palmiarnię, gdzie za pomocą wszystkich zmysłów mogliśmy poznać kawałek, tak odległego dla nas egzotycznego świata. Był to czas przeznaczony na relaks i dokończenie zaczętych wcześniej rozmów.

Kilka minut przed piętnastą zajęliśmy miejsca na drewnianych ławkach, oczekując na koncert w chłodnym wnętrzu Katedry. Równo z wybiciem pełnej godziny mury kościoła wypełniły pierwsze dźwięki organowej muzyki sprawiając, że kolejne dwadzieścia minut zmieniło się dla większości z nas w pasmo niezapomnianych przeżyć.

Po wyjściu z Katedry przyszedł w końcu czas na pożegnanie. Rozchodziliśmy się powoli pojedynczo, parami, bądź też w większych grupach. Każdy zmierzał w innym kierunku. Jedni pomaszerowali na tramwaj jadący do centrum, drudzy wyruszyli pieszo do domów, a jeszcze inni powędrowali raźno w stronę dworca. V sesja rehabilitacyjna w Gdańsku dobiegła końca. Wróciłam do domu odrobinę zmęczona, ale za to bardzo zadowolona, pełna nowych wrażeń i nadziei na kolejne spotkanie. To był dobry dzień, bogaty w doświadczenia i dający człowiekowi siłę na dalsze zmaganie się z losem.

Tekst: Agnieszka Orzech




2 Relacja z V Sesji Rehabilitacyjno - Integracyjnej


Czerwcowa, piąta już, sesja rehabilitacyjna, otrzymała w swej nazwie człon „integracyjna”. Liczba członków naszego Pomorskiego Klubu Osób Głuchoniewidomych powiększa się z każdym miesiącem - stąd właśnie potrzeba i duża chęć integracji. W ramach spotkania mieliśmy również ambitne plany turystyczne. Ponieważ siedziba naszej jednostki wojewódzkiej znajduje się w pobliżu pięknego parku i wielowiekowej katedry – nasze turystyczne plany podążyły w tamtym właśnie kierunku.

Przygotowania do sesji rozpoczęły się na długo przed godziną jej oficjalnego otwarcia – czyli 10:00 przed południem, w sobotę 20 czerwca. Telefony z zaproszeniami wykonywane przez koordynatora wolontariatu, coraz lepiej kuśtykającą :) Olę Piotrowską (cieszymy się Olu że już wracasz do pełni sił), przygotowanie sali Warsztatów Terapii Zajęciowej, zakupy. No i oczywiście kulinarny gwóźdź sesji, czyli przepyszna zupa ogórkowa, przygotowana przez nasze kucharki (Marika, Kamila, Ewelina i Aneta pokazały, że poza licznymi swoimi znanymi nam do tej pory talentami mają jeszcze jeden - kulinarny).

W sobotę z samego rana tłumacze – przewodnicy rozjechali się w różne strony Trójmiasta oraz poza jego granice, po członków Klubu. W tym miejscu należą się szczególne słowa uznania dla Słupszczan. Jest to miasto, w którym wiele osób jest objętych pomocą TPG. Są to osoby otwarte, bardzo chętne do współpracy. Słupsk dzieli od Gdańska spora odległość, to jednak nie przeszkodziło żeby miasto to wydelegowało na sesję naprawdę liczną grupę.

Oficjalnego otwarcia sesji dokonali Ania Jurkowska - Pełnomocnik Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG oraz Andrzej Ciechowski – Koordynator Regionalny Projektu oraz Roman Piątek – przewodniczący Klubu. Po przywitaniu i przedstawieniu planu na najbliższe godziny przystąpiliśmy, zgodnie z nazwą sesji, do integrowania się. Nad całością czuwała psycholog Aneta Koszewska. Najpierw każdy odbił swoją dłoń umoczoną w farbie na kartce papieru. Następnie (oczywiście po umyciu rąk:)) każdy posiadacz dłoni opowiedział coś o sobie, tak żebyśmy wszyscy mogli się lepiej poznać. Następnie podzieliśmy się na trzy grupy i każda z grup miała za zadanie stworzenie totemu. Pomysły były bardzo różne, a w pamięci wszystkich zapadło szczególnie dzieło przedstawiające panią o uwydatnionych tu i ówdzie kształtach i wiele mówiącym imieniu Pamela.

Następnym punktem programu była również pozostająca w pamięci, nie tylko ładnie wyglądająca i pachnąca, ale również przepyszna, zupa ogórkowa. Zjedzenie porządnej porcji było zasadne, ponieważ zaraz po posiłku w planach był wymarsz do Parku Oliwskiego, do którego zrobiliśmy sobie pieszą wycieczkę. Wyprawa była okazją do odwiedzenia palmiarni oraz wykonania wielu zdjęć w jednym z najbardziej urokliwych miejsc Gdańska. Przy Parku Oliwskim natomiast usytuowana jest Katedra Oliwska, jedna z najbardziej znanych pomorskich świątyń, siedziba Arcybiskupa gdańskiego. Katedra znana jest ze swoich wspaniale brzmiących organów. Regularnie można wysłuchać koncertów organowych. W jednym z nich, po wcześniejszym zwiedzeniu katedry, uczestniczyliśmy.

Po ostatnich dźwiękach Oliwskich organów, wyciszeni i zamyśleni, skierowaliśmy nasze kroki na przystanek autobusowy. V Sesja Rehabilitacyjno – Integracyjna przeszła do historii, zapisując się w niej bardzo pozytywnie. Z przyjemnością stwierdzić należy, że Klub rośnie w siłę, a co najważniejsze, jego członkowie są coraz bardziej zintegrowani. Nawiązują się znajomości i przyjaźnie, następuje wymiana kontaktów, dzielenie się sposobami pokonywania codziennych trudności. Taka wymiana doświadczeń pomiędzy członkami Klubu, a także pomiędzy członkami a wolontariuszami jest bardzo pomocna i na pewno będzie służyła dalszemu rozwojowi naszej Jednostki. Zauważyć należy, że dużą rolę w integrowaniu członków Klubu spełniają bydgoskie warsztaty szkoleniowe organizowane w ramach Projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”. Widać, że jedenaście dni przebywania ze sobą, wspólne zajęcia oraz praca przynoszą owoce. Dystans oraz lęk znikają i ustępują miejsca chęci miłego spędzenia czasu. Oby zatem – do następnej sesji!

Tekst: Jacek Stojanowski
Fot.: Anna Jurkowska

PS. informacja od Jacka Misia (przekazana ustnie):
Na koncercie w Katedrze Oliwskiej mieliśmy przyjemność słuchać takich utworów:
  • Symfonia Gotycka C mol Leo Bellmana
  • Ave Maria Franciszka Schuberta
  • Preludium Adwentowe G mol Dietricha Buxtehudego
i ... niestety nie było Tokaty D mol Jana Sebastiana Bacha na którą czekałem!!!

niedziela, 21 czerwca 2009

"TO WCALE NIE JEST TAKIE ZŁE" - opowieść Jerzego Malca z warsztatów w Bydgoszczy

TO WCALE NIE JEST TAKIE ZŁE

Tłumaczyli mi, przekonywali a ja byłem trochę sceptyczny i opierałem się propozycji wzięcia udziału w warsztatach szkoleniowych w Bydgoszczy. Zasiane ziarno nieznanego zaczęło jednak kiełkować i pod dużą dozą namawiania ze strony przyjaciół z TPG postanowiłem jednak wziąć w nich udział. Zgłosiłem koledze Andrzejowi swój akces i w dniach 15 – 26 kwietnia zostałem zaproszony do stolicy Kujaw.

Z lekkim drżeniem serca wsiadłem w Gdyni do pociągu i wraz ze stukotem kół ubywało adrenaliny związanej z niepewnością i czymś nowym, czego do tej pory nie miałem frajdy poznać. Dodatkowym sympatycznym asumptem do tego, że to jest dobra decyzja było to, że w Gdańsku dosiadło się do mojego przedziału grono wspaniałych ludzi, którzy zaoferowali mi bezinteresowną pomoc w rozładowaniu rozterek, obaw i niepokojów. Fajni ludzie, fajne koleżanki a przede wszystkim profesjonalni przewodnicy. A wśród nich wyróżniała się Oleńka, która zaoferowała mi wszechstronną pomoc. Pomoc ta przerodziła się w opiekę a później w przyjaźń, serdeczność i sympatię związaną ze wspólnym udziałem w podróży do Bydgoszczy na warsztaty szkoleniowe. Początkowo w trakcie podróży atmosfera była trochę wyczekująca i związana z lekkim dystansem. Ale każdy kilometr łamał panującą atmosferę i tuż przed celem podróży byliśmy zgrana paczką, która wzajemnie świadczyła sobie uprzejmości oraz miłe towarzystwo. Podróż minęła szybko i przyjemnie a w Bydgoszczy zostałem przekazany pod opiekę tłumaczy – przewodników. Tutaj pierwsze skrzypce odgrywała dla mnie przesympatyczna moja opiekunka Kasia - studentka z Bydgoszczy. Wzięła mnie pod stałą kuratelę dzięki czemu czułem się dobrze, swobodnie i jak w rodzinie. Ta bezpośrednia i permanentna opieka zaowocowała w późniejszym czasie osobistymi relacjami koleżeńskimi i przyjaźnią. Odtąd zrozumiałem, że moje dotychczasowe obawy były niepotrzebne i bezzasadne.

Pobyt w ośrodku w Bydgoszczy to ciągłe pasmo nowych doznań związanych z dostosowaniem osób niepełnosprawnych do wymogów współczesnego rynku związanego z pracą, dostępem do niej, do komunikacji z innymi niepełnosprawnymi a także funkcjonowaniem w świecie ludzi bez tych dysfunkcji, których my doświadczyliśmy. Zapewniono nam tu konsultacje z gronem profesjonalnych fachowców: psychologów, doradców zawodowych a także trenerów życia codziennego.

Psycholog otwierał w naszych regułach postrzegania świata zewnętrznego nowe perspektywy godzenia się z trudnościami świata współczesnego i naszym – a głównie moim – sposobem na bycie w nim. Doradcy zawodowi przekazywali nam swoją wiedzę związaną z nowymi formami poszukiwania pracy, budowania listów motywacyjnych, pisania życiorysów, prowadzenia rozmów z potencjalnymi pracodawcami. A tak ogólnie mówiąc – przekazywali nam jak najlepiej się sprzedać aby potencjalny pracodawca chciał nas zatrudnić.
Od Warsztaty 15.-26.04.2009

W tak krótkim artykule trudno jest mi opisać szczegółowo te wszystkie formy zajęć warsztatowych prowadzonych przez TPG w ośrodku szkoleniowym w Bydgoszczy, dlatego gorąco zachęcam do zapoznania się i brania bezpośredniego udziału w takich formach terapii zajęciowej.

Dodatkowo chciałbym podzielić się z Wami swoimi doświadczeniami wynikłymi w trakcie zajęć związanych z samorealizacją swoich codziennych potrzeb. Na spotkaniach uczyliśmy się właściwej orientacji przestrzennej, alfabetu Brajla, codziennych zachowań i zasad poruszania się w świecie osób słyszących i widzących.

Moje obawy, o których pisałem na początku artykułu okazały się ostatecznie całkowicie bezzasadne, tym bardziej gdzie ja jako osoba całkowicie niewidząca zostałem tak dobrze przyjęty przez pracowników TPG. Zawodowo spełnili się profesjonalnie i bez zarzutu. W tym momencie chcę jeszcze raz napisać o tym, że pomiędzy nami nawiązały się dodatkowo osobiste dobre relacje podtrzymywane i budowane w trakcie organizowanych przez nich wycieczek, wieczorków i innych zajęć kulturalno rozrywkowych.

W trakcie 11 dniowego turnusu doznałem samych pozytywnych przeżyć, dużo się nauczyłem a co najważniejsze – poznałem wielu wspaniałych ludzi, dla których jedyną pożądaną zapłatą za ich ciężką pracę jest wdzięczność ich podopiecznych i zwykłe, ale jakże piękne, słowo: dziękuję.

Jerzy Malec Gdynia – czerwiec 2009


wtorek, 16 czerwca 2009

Regionalny Klub Osób GN Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG V Sesja Rehabilitacyjno – Integracyjna

Zapraszamy wszystkich sympatyków TPG oraz osoby zainteresowane współpracą z nami.

Regionalny Klub Osób GN Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG V Sesja Rehabilitacyjno – Integracyjna

PROGRAM SPOTKANIA

TERMIN: sobota 20 czerwca 2009 roku
MIEJSCE: siedziba PJW oraz duża sala WTZ, ul. Bażyńskiego 32
UCZESTNICY: podopieczni Pomorskiej Jednostki TPG (ok. 20 osób)
Specjaliści i wolontariusze TPG

PROGRAM SZCZEGÓŁOWY:

10:00 zbiórka uczestników w siedzibie TPG na ul. Bażyńskiego 32
10:10 zejście do sali WTZ
10:15 otwarcie spotkania, słodki poczęstunek
10:45 zajęcia integracyjno – rehabilitacyjne, konkursy i zabawy
12:15 opowieść o Katedrze Oliwskiej i Parku Oliwskim
12:40 obiad
13:20 wyjście do Parku Oliwskiego, spacer, pamiątkowe zdjęcie
15:00 wysłuchanie koncertu organowego w Katedrze Oliwskiej
ok.1545 zakończenie spotkania

Opracowała: Anna Jurkowska Gdańsk, 2009-06-16

Relacja Bogumiły Jurczyńskiej z pierwszych (kwietniowych) warsztatów w Bydgoszczy

Wspomnienia z warsztatów TPG w Bydgoszczy

W okresie od 23 marca do 3 kwietnia 2009 uczestniczyłam w warsztatach w ramach projektu „WSPARCIE OSÓB GŁUCHONIEWIDOMYCH NA RYNKU PRACY”. Zaraz na początku chciałabym zaznaczyć, że wielką zaletą tegoż projektu jest to, że udział w warsztatach jest całkowicie bezpłatny.

W trakcie trwania turnusu dowiedziałam się od innych uczestników, że są oni po raz pierwszy na takich zajęciach, gdyż nie stać na taki luksus przy bardzo niskich dochodach. A podczas tych warsztatów mieliśmy naprawdę 12 dni luksusu.

Bardzo kompetentna, młoda kadra z wielkim zaangażowaniem realizowała bogaty program warsztatów. Osoby mniej samodzielne miały osobistych przewodników, którzy całym sercem służyli pomocą, radą i opieką.

Atmosfera była bardzo serdeczna, tak podczas indywidualnych zajęć z rehabilitantami i instruktorami, jak również w trakcie wieczornych spotkań integracyjnych.

Bardzo mi odpowiadały indywidualne zajęcia z psychologiem, doradcą zawodowym i prawnikiem. W pracowni komputerowej Pan Rafał okazał mi bardzo dużo cierpliwości i podszkolił mnie znacząco w obsłudze komputera (bez myszki !).

Kiedy otrzymałam z TPG materiały informacyjne, a wraz z nimi instrukcję do nauki alfabetu LORMA, bez przekonania odłożyłam ją do teczki. Na warsztatach, obserwując innych uczestników, przekonałam się, że znając ten alfabet, można bez trudu porozumieć się z osobą głuchoniewidomą i nauczyłam się go w pół godziny.

Na zajęciach w kuchni wyjątkowo dobrze smakowały nam wspólnie upieczone rogaliki.

W trakcie turnusu mieliśmy zagwarantowaną wizytę u okulisty, dobór wspomagającego sprzętu optycznego i słuchowego.

Wspominając zorganizowaną dla nas wycieczkę do Torunia, przez cały czas czuję zapach toruńskich pierników, które osobiście wypiekaliśmy w Muzeum Piernika.

W uroczysty, pożegnalny wieczór, kończący warsztaty, odwiedził nas Prezes TPG, Pan Grzegorz Kozłowski. Byliśmy zaszczyceni możliwością poznania tego wspaniałego człowieka.

Dziękując kadrze za wspaniałą organizację i uczestnikom za serdeczną atmosferę, żartobliwie powiedziałam, że jedynym mankamentem tego turnusu było to, że kuchnia zbyt dobrze nas karmiła, a zaokrąglone kształty u progu wiosny są podobno niewskazane.

Przebywając w Bydgoszczy, miałam czas na odpoczynek i chwile refleksji, wróciłam pełna zapału do dalszej pracy. Jestem osobą od dziecka bardzo słabo widzącą, pogarsza mi się mocno słuch, ale pracuję – od siedmiu lat jestem Przewodniczącą Koła Powiatowego Polskiego Związku Niewidomych.

Po warsztatach nabrałam jeszcze większej odwagi i sił, by porywać się na cele i zamiary, które z pozoru wydają się trudne. Dopiero po realizacji dają one zadowolenie i satysfakcję.

Pozdrawiam kadrę i wszystkich uczestników warsztatów TPG w Bydgoszczy.

Bogumiła

PS. oto zdjęcia:

czwartek, 7 maja 2009

IV Sesja Edukacyjno - Rehabilitacyjna

IV Sesję Edukacyjno – rehabilitacyjną zaplanowano na 16 maja w warunkach plenerowych, z możliwością fotografowania, filmowania, muzykowania, malowania, doskonalenia sztuki kulinarnej, itp.

Program IV Sesji edukacyjno – rehabilitacyjnej w Gdańsku

TERMIN: 16 maja 2009 roku
MIEJSCE: Pracowniczy Ogród Działkowy w Gdańsku, ul. Myśliwska
UCZESTNICY: podopieczni Pomorskiej Jednostki TPG (ok. 15 osób), specjaliści, wolontariusze TPG (ok. 7 osób)
PROGRAM SZCZEGÓŁOWY:
  • 9:00 zbiórka uczestników w siedzibie TPG na ul. Bażyńskiego 32
  • 9:15 przejazd do POD na ul. Myśliwską
  • 10:00 otwarcie Sesji, słodki poczęstunek
  • 10:30 wybory Przewodniczącego i Rady Klubu Osób GN
  • 11:30 zajęcia integracyjno – rehabilitacyjne, konkursy i zabawy
  • 13:30 wycieczka po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym
  • 14:30 grillowanie
  • 16:00 wręczenie nagród, podsumowanie
  • 16:30 zakończenie Sesji
Opracował: Andrzej Ciechowski

RELACJA Z IV SESJI EDUKACYJNO-REHABILITACYJNEJ W MAKROREGIONIE PÓŁNOCNO - ZACHODNIM GDAŃSK – 16.05.2009r.

16 maja 2009r. odbyła się IV Sesja zorganizowana w ramach projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”. Tym razem było to spotkanie edukacyjno-rehabilitacyjne, w którym uczestniczyli również Członkowie Klubu Regionalnego. Specjaliści zatrudnieni w projekcie i wolontariusze Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG zaprosili osoby głuchoniewidome z całego województwa pomorskiego, zapewniając pomoc w dotarciu z miejsca zamieszkania.

W powietrzu czuć było wiosenną nutkę więc organizatorzy postanowili wyjść poza siedzibę TPG - spotkanie odbyło się na świeżym powietrzu - na terenie Pracowniczych Ogródków Działkowych w Gdańsku przy ul. Myśliwskiej. Dzięki uprzejmości i gościnności Prezesa – Pana Stanisława Głąb, mogliśmy nieodpłatnie skorzystać ze świetlicy oraz wyposażenia niezbędnego do przeprowadzenia Sesji.

Do uroczych ogródków działkowych przepełnionych kwitnącymi, żonkilami, tulipanami i konwaliami wyruszyliśmy o godzinie 9.00 spod siedziby Pomorskiej JW. Osobom głuchoniewidomym towarzyszyli tłumacze-przewodnicy z TPG. Przy wejściu czekał na nas Gospodarz obiektu – Pan Stanisław, który sprawniej niż najlepsza nawigacja samochodowa zaprowadził nas do świetlicy.

Wszystkich przybyłych bardzo serdecznie powitali Andrzej Ciechowski (Koordynator Makroregionu Północno-Zachodniego projektu "Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy") oraz Anna Jurkowska (Pomorski Pełnomocnik Wojewódzki TPG). Powitanie uprzyjemnił słodki poczęstunek - drożdżówki, ciastka i aromatyczna kawa. Następnie przyszedł czas na kilka działań formalnych - na wybór Przewodniczącego i Członków Rady Regionalnego Klubu Głuchoniewidomych. Wybory przebiegły sprawnie, w duchu demokracji oraz w przyjacielskiej atmosferze. Wszystko odbyło się zgodnie z literą prawa i w obecności prawnika.

Po oficjalnej części spotkania doczekaliśmy się tego, na co nasi podopieczni jak i my zawsze czekamy najbardziej. Wolontariusze TPG zorganizowali szereg konkursów i zabaw, w których uczestniczyły osoby głuchoniewidome jak i oni sami. Pierwszy odbył się konkurs wiedzy o TPG i Projekcie „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”, w którym zwyciężył Karol z Gdyni. Następnie bawiliśmy się przy muzycznych zagadkach wygrywanych na akordeonie przez naszego podopiecznego - Jacka z Żukowa – na wzór programu „Jaka to melodia?”. Spośród pięciu zawodników bezkonkurencyjny okazał się Jerzy z Gdyni.

Kolejna konkurencja – „Kręcioła” - wymagała nie lada umiejętności i sprawności. Brały w niej udział pary – osoba głuchoniewidoma oraz wolontariusz. Zadanie polegało na dobiegnięciu do stolika oddalonego od startu 30 mi wypiciu czekającej na nim małej butelki wody mineralnej. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że woda była gazowana a przed wyruszeniem trzeba było wykonać trzy obroty wokół drewnianego pnia stojącego na ziemi. Te kilka obrotów sprawiało, że trasa biegu jeszcze przed startem „wirowała”. Na szczęście łańcuch osób zabezpieczających ratował uczestników, nawet gdy zboczyli z drogi o 900. W tej konkurencji zwyciężyła para – Zosia i Karol, którzy w najkrótszym czasie poradzili sobie z zadaniem.

Po ekstremalnych przeżyciach, których dostarczyła poprzednia konkurencja, przyszedł czas na spokojniejsze zadanie. W zabawie tej uczestnicy w rytmie melodii i z zawiązanymi oczami chodzili dookoła ustawionego z krzeseł kręgu. Gdy muzyka przestawała grać - osoba głuchoniewidoma musiała usiąść. Tak, tak, jak się wszyscy domyślamy za każdym razem brakowało jednego krzesła. Kto nie zdążył, odpadał z zabawy. Chociaż walka była twarda i nieustępliwa to przebiegała w duchu fair play. I tym razem najlepszy okazał się Karol z Gdyni.

Na zakończenie zmagań konkursowych odbył się wyścig par ze związanymi nogami, tzw. „Wyścig spętanych”. Ponownie wystartowały pary mieszane – osoba głuchoniewidoma i wolontariusz. W zabawie tej bardziej od szybkości liczyła się strategia i współpraca. Zawodnicy bardzo dobrze poradzili sobie z wyznaczoną trasą biegu i w ekspresowym tempie znaleźli się na mecie. Zwycięzcami okazały się Todzia i Basia.

Wszystkie konkursy umożliwiły nam nie tylko wspólną zabawę, ale przede wszystkim bardzo nas zintegrowały oraz pokazały, że tworzymy silną, potrafiącą współpracować i bawić się grupę. Integrowali się nie tylko wolontariusze z osobami głuchoniewidomymi, ale przede wszystkim one same w swoim własnym gronie.

Po trudach rywalizacji przyszedł czas na odpoczynek – aktywny odpoczynek. Uczestnicy sesji wybrali się na krótką wycieczkę po Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Był to czas na swobodne rozmowy, podziwianie piękna przyrody oraz pozostałości nasypu kolejowego i resztki wiaduktów, pod którymi blisko 70 lat temu przejeżdżał Oskarek ze swoim blaszanym bębenkiem, zmierzając z Wrzeszcza do Bysewa, do swojej ukochanej babci opatulonej zawsze w siedem spódnic. To również ulubione miejsce pieszych wędrówek Gintera Grassa – genialnego autora „Blaszanego bębenka”.

Po powrocie na teren ogródka, na uczestników czekał grill i piekące się kiełbaski. Każdy mógł delektować się ich smakiem i zregenerować siły po trudach wycieczki. Był to również czas, gdy osoby głuchoniewidome mogły skonsultować się ze specjalistami w celu rozwiązania napotykanych trudności dnia codziennego (porady prawne, porady z zakresu komunikacji, orientacji przestrzennej, dotyczące wsparcia na rynku pracy oraz związane z doborem oprzyrządowania wzroku i słuchu).

Zanim IV Sesja Edukacyjno-Rehabilitacyjna dobiegła końca, zwycięzcy wszystkich konkurencji otrzymali pamiątkowe puchary, dyplomy i drobne nagrody. Pamiątkowy dyplom otrzymał również Pan Stanisław Głąb – w dowód uznania za pomoc w przygotowaniu i przeprowadzeniu IV Sesji. Gości pożegnał Andrzej Ciechowski dziękując wszystkim za przybycie i wspólną zabawę. W powrocie do miejsc zamieszkania naszym gościom ponownie towarzyszyli tłumacze-przewodnicy.

I chociaż kolejna Sesja jest już wspomnieniem, to na długo pozostanie w naszej pamięci jako doświadczenie bycia wspólnotą, która potrafi razem się bawić i rozwiązywać problemy, z którymi osoby głuchoniewidome borykają się każdego dnia. W spotkaniu uczestniczyła piętnastoosobowa grupa osób z dysfunkcją wzroku i słuchu. Nie zabrakło stałych bywalców, ale co cieszy nas bardziej, pojawiły się też nowe twarze.

Miejmy nadzieję, że następnym razem gdy się spotkamy, naszym sprzymierzeńcem będzie również pogoda.

Tekst i zdjęcia: Zespół TPG


środa, 6 maja 2009

Maj - komputer dla Homera 2009

Od dnia 4 maja do 5 czerwca 2009 roku jest okres składania wniosków w PFRONie w programie "Komputer dla Homera 2009"!

Dokumenty do ściągnięcia tutaj:
załączniki i formularze do PFRONu
Adresatami programu są:
1) osoby w wieku aktywności zawodowej (pełnoletnie kobiety w wieku do 60 lat i pełnoletni mężczyźni w wieku do 65 lat), niepełnosprawne z powodu dysfunkcji narządu wzroku posiadające ważne orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności albo orzeczenie równoważne (I lub II grupa inwalidzka),
2) osoby nieletnie (dzieci i młodzież do lat 18), niepełnosprawne z powodu dysfunkcji narządu wzroku, posiadające aktualne orzeczenie o zaliczeniu do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności lub aktualne orzeczenie o niepełnosprawności.
Ponadto, warunkiem uczestnictwa w programie jest:
a) wykonywanie przez osobę niepełnosprawną pracy zarobkowej, lub
b) rejestracja w urzędzie pracy w przypadku bezrobotnych bądź poszukujących pracy osób niepełnosprawnych - co najmniej od 6 miesięcy przed datą złożenia wniosku, o dofinansowanie lub
c) uczenie się albo studiowanie przez osobę niepełnosprawną.
UWAGA: jeżeli dana osoba ubiega się w ramach programu wyłącznie o dofinansowanie zakupu specjalistycznego urządzenia umożliwiającego odczyt cyfrowych książek mówionych nie musi spełniać warunków, o których mowa w pkt 1) w części dotyczącej wieku oraz pkt a) – c).

W projekcie "Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy" przewidziana jest pomoc doradcy ds. sprzętu rehabilitacyjnego w tym komputerowego - okres składania wniosków - to najlepszy czas na konsultacje w sprawie wypełniania wniosku i doboru potrzebnego sprzętu.

piątek, 1 maja 2009

IV Sopockie Integracyjne Targi Pracy









30 kwietnia 2009 r. , w godz. 1
0.00 – 13.00 w Hali Stulecia Miasta Sopotu przy ul. Goyki 7 odbyły się IV Sopockie Integracyjne Targi Pracy organizowane przez Stowarzyszenie Na Drodze Ekspresji oraz Urząd Miasta Sopotu.

Pomorska Jednostka Wojewódzka TPG brała udział w targach by poszukiwać wolontariuszy oraz promować działalność na rzecz głuchoniewidomych w województwie pomorskim. TPG reprezentowała Marta Krużyńska - doradczyni zawodowa w projekcie "Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy". Na targach między innymi zaprosiła do udziału w projekcie dwie osoby głuchoniewidome, które wcześniej nie słyszały o działalności Towarzystwa Pomocy Gluchoniewidomym.

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Trzecia Sesja Rehabilitacyjna w Słupsku

III sesja rehabilitacyjna osób głuchoniewidomych w Słupsku 18 kwietnia 2009 roku

Dobiega końca trzeci miesiąc realizacji projektu POKL ”Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”. Bazując na doświadczeniach zdobytych w lutym i marcu oraz obserwując ogromne korzyści wynikające z wyjazdowych sesji rehabilitacyjnych – tym razem, zawsze chętnych do podróży specjalistów z Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG, droga zaprowadziła do Słupska.
Skorzystaliśmy z gościnności Pana Kazimierza Sobczaka – Prezesa Spółdzielni Niewidomych im. Mjr. E. Wagnera w Słupsku, który umożliwił nam bezpłatne korzystanie z Sali wykładowej oraz dwóch gabinetów lekarskich w Przyzakładowej Przychodni Rehabilitacyjnej.

Organizacja wyjazdu była dla nas dużym wyzwaniem. Przygotowania trwały ponad tydzień a przydzielonych przez Koordynatora Regionalnego zadań – mieliśmy do wykonania całe mnóstwo – m.in. zakupy produktów żywnościowych i naczyń jednorazowych, ugotowanie obiadu i upieczenie ciasta oraz przygotowanie termosów, tablic do nauki komunikacji, rzutnika, laptopów, sprzętu rehabilitacyjnego.

18 kwietnia o 5.45 dziewięciu specjalistów wyruszyło z Gdańska pięcioma samochodami. Część z nas zabierała po drodze kandydatów na Beneficjentów projektu z okolic Słupska a zadaniem innych osób było jak najwcześniejsze dotarcie na miejsce i zorganizowanie sesji – rozpakowanie sprzętu, przygotowanie bufetu a także stanowisk pracy dla specjalistów.

O godz. 9 spotkanie rozpoczął i powitał wszystkich gości Koordynator makroregionu północno – zachodniego - Andrzej Ciechowski. Następnie, przy kawie i ciasteczkach, prezentację multimedialną dotyczącą sprzętu rehabilitacyjnego dla osób GN przedstawiła Kamila Skalska. W godzinach od 9.30 do 15.30 udzielaliśmy wsparcia w zakresie: doradztwa zawodowego (Marta Krużyńska), prawnego (Witosław Milewski) oraz ds. sprzętu rehabilitacyjnego (Kamila Skalska) a także rehabilitacji z zakresu: orientacji przestrzennej i czynności dnia codziennego (Marta Pluwak), rehabilitacji wzroku i doboru pomocy optycznych (Anna Jurkowska) a także poradnictwa psychologicznego (Kamila Skalska). Pierwszy kontakt z Beneficjentami nawiązywali rehabilitanci Marika Wąs i Jacek Stojanowski, którzy korzystali z pomocy tłumacza języka migowego (Marta Kocon).

Podczas całego spotkania trwał zorganizowany we współpracy z firmą Altix pokaz sprzętu rehabilitacyjnego. Zainteresowanie budziły także nasze duże tablice komunikacyjne oraz możliwość nauki alfabetu Lorma i daktylografii. Pomocą w tym zakresie służyli wszyscy rehabilitanci. O godz. 14 podaliśmy nasze tradycyjne danie obiadowe – fasolkę (którą odgrzewaliśmy na turystycznej kuchence przywiezionej ze sobą) oraz kawę i ciasto. Po posiłku, Koordynator Andrzej Ciechowski podziękował za gościnność oraz pomoc w organizacji sesji rehabilitacyjnej i na ręce Pani Marzeny Jurczyk złożył dyplom a Beneficjentom wręczył teczki z materiałami dotyczącymi rehabilitacji osób GN oraz TPG.

Podczas spotkania w Słupsku udało nam się zrealizować kilka nowych pomysłów. Po raz pierwszy podczas wyjazdowej sesji rehabilitacyjnej zorganizowaliśmy badania okulistyczne i audiometryczne. Do Słupska przyjechała razem z nami Katarzyna Jaglak – lekarz okulista, która przyjmowała w gabinecie Przychodni Rehabilitacyjnej. Badania słuchu zostały przeprowadzone przez firmę Audiofon – Beneficjenci byli na nie dowożeni do centrum Słupska. Nowością była również możliwość skorzystania przez rodziny pracowników Spółdzielni z badań okulistycznych oraz wsparcia rehabilitanta wzroku w doborze pomocy optycznych.

Zainteresowanie spotkaniem przez osoby GN i ich rodziny przeszło nasze najśmielsze oczekiwania – w jednym miejscu udało nam się zgromadzić 9 Beneficjentów, którzy oprócz badań specjalistycznych mieli możliwość uczestniczenia w zajęciach rehabilitacyjnych; w ciągu jednego dnia pozyskaliśmy do projektu 6 nowych osób; 21 osób skorzystało z badań okulistycznych a 13 z audiometrycznych; tyle samo dobrało sobie pomoce optyczne.

Bardzo cieszymy się również z kontynuacji i zacieśnienia współpracy ze Spółdzielnią Niewidomych, z Warsztatem Terapii Zajęciowej kierowanymi przez Pana Wiesława Szeląga a także z Kołem Powiatowym PZN oraz Centrum Informacji dla Osób Niepełnosprawnych działających pod kierunkiem Pana Stanisława Pilarka. To dzięki tym instytucjom i organizacjom zdołaliśmy dotrzeć do tak dużej liczby osób GN ze Słupska i okolic.
Tekst: Anna Jurkowska
Zdjęcia: Kamila Skalska, Marika Wąs

I Sesja rehabilitacyjno – promocyjna na Kociewiu

W ramach realizacji projektu POKL ”Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”, grupa specjalistów z Pomorskiej Jednostki wojewódzkiej TPG postanowiła energicznie ruszyć ze wsparciem dla swoich podopiecznych poza granice Trójmiasta. W realizacji tego zamierzenia bardzo nam pomogli ludzie o otwartym sercu – Pan Jerzy Szweda - Komendant OSP oraz Pan Sławomir Mikulski – Kierownik Centrum Edukacyjno – Oświatowego, którzy nieodpłatnie udostępnili lokal Ochotniczej Straży Pożarnej w Sucuminie.

Przygotowania do wyjazdu trwały kilka dni i zaangażowani w nie byli wszyscy specjaliści, którzy mieli uczestniczyć w wyjazdowej, rehabilitacyjnej sesji. Koordynator Regionalny sprawiedliwie rozdzielił między nas zadania, m.in.: opracowanie trasy przejazdu busa, który miał dowieźć na miejsce osoby głuchoniewidome z okolicznych wsi razem z tłumaczami – przewodnikami, zakupienie produktów żywnościowych, spakowanie ich a także naczyń jednorazowych i termosów, przewiezienie do Sucumina tablic do nauki komunikacji, itp. Ponadto poszczególni specjaliści zobowiązani byli do wystarania się i wypożyczenia jak największej ilości sprzętu rehabilitacyjnego przydatnego do przeprowadzenia zajęć oraz prezentacji osobom głuchoniewidomym.

Efektem naszych starań było zorganizowanie 28 lutego 2009 r. zajęć dla 6 osób głuchoniewidomych na Kociewiu. Dla wszystkich były to pierwsze, tak cenne dla samodzielnego funkcjonowania, doświadczenia rehabilitacyjne oraz integracja w obrębie grupy o podobnej niepełnosprawności. Dotarcie do nich z pomocą oraz poznanie ich było możliwe m.in. dzięki otwartości i zaangażowaniu Przewodniczącej Koła Powiatowego PZN w Starogardzie Gdańskim – Pani Bogumile Jurczyńskiej, która doskonale rozumie sytuację osób z dysfunkcja wzroku i słuchu ponieważ sama jest osoba głuchoniewidomą.

Spotkanie, w gwarze kociewskiej, otworzył Koordynator Makroregionu Północno – Zachodniego Andrzej Ciechowski, który przedstawił zebranym założenia naszego projektu i plany z nim związane. Następnie, popijając gorącą herbatę i zajadając się pysznym kociewskim kuchem, obejrzeliśmy prezentację Kamili Skalskiej – naszego doradcy, dotyczącą możliwości zastosowania sprzętu rehabilitacyjnego przez osoby głuchoniewidome.

Kolejnym etapem sesji były zajęcia z poszczególnymi specjalistami: instruktorem orientacji przestrzennej, rehabilitantem wzroku, doradcą prawnym i doradcą ds. sprzętu komputerowego. Marta Pluwak uczyła poruszania się z białą laską oraz z przewodnikiem, Ania Jurkowska prezentowała różne pomoce optyczne i pomagała w ich doborze do indywidualnych potrzeb, Witek Milewski rozwiązywał problemy prawne naszych gości a Kamila Skalska prezentowała i uczyła korzystania ze specjalistycznego oprogramowania komputerowego. Dołożyliśmy wielu starań aby każda z zaproszonych osób głuchoniewidomych skorzystała z pełnej gamy proponowanych zajęć.

Zainteresowanie obecnych budziły także duże tablice komunikacyjne i możliwość nauki alfabetu Lorma oraz daktylografii. Pomocą w tym zakresie służyła Ola Piotrowska – tłumacz-przewodnik. Znaleźliśmy również trochę czasu na rozrywkę – graliśmy w domino dotykowe i „kółko i krzyżyk” przystosowane do potrzeb osób słabo widzących oraz prowadziliśmy miłe pogawędki przy stole
Nie obyło się także bez promocji projektu wśród lokalnej społeczności. Na spotkanie zaproszony został redaktor miejscowej gazety oraz Pomorskiego Portalu Informacyjnego. W ten sposób Pomorska Jednostka Wojewódzka TPG ma nadzieję dotrzeć do osób głuchoniewidomych, które wcześniej nie wiedziały o naszym istnieniu, a niewątpliwie potrzebują wsparcia.

Spotkanie zakończyło się dużym sukcesem. Pozyskaliśmy dwóch nowych beneficjentów do projektu a Pomorska JW 2 nowych podopiecznych (osoby, które były obecne na spotkaniu ale nie kwalifikują się do projektu). Zarówno organizacyjnie jak i merytorycznie stanęliśmy na wysokości zadania a efekty naszej pracy były widoczne już po kilku godzinach zajęć. Utwierdziło nas to w przekonaniu, że warto w przyszłości wychodzić z tego typu inicjatywą i starać się dotrzeć do potrzebujących również w ten sposób.

Tekst i zdjęcia: Ania Jurkowska, Witek Milewski, Andrzej Ciechowski
Spotkanie przy herbacie i kociewskich kuchach. Na pierwszym planie Bogumiła Jurczyńska
Ola przekazuje Adamowi instrukcje Marty - instruktora orientacji przestrzennej, Roman zadowolony już po zajęciach
Krzysztof po raz pierwszy korzysta z podświtlanej lupy
Adam i Ola ćwiczą daktylografię
Adam po raz pierwszy dotknął klawiatury komputera

to już koniec pierwszej sesji rehabilitacyjnej :)

niedziela, 26 kwietnia 2009

1% Żeby Cię lepiej widzieć i żeby Cię lepiej...

żeby Cię lepiej widzieć i żeby Cię lepiej słyszeć...potrzebuję 1% Twojego podatku
Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym
KRS 0000109895
http://www.youtube.com/watch?v=DXHoPjxjSc4