sobota, 28 listopada 2009

Współpraca z Narodowym Centrum Kultury Tatarów

16 listopada nasza Jednostka TPG podpisała niecodzienne porozumienie: zawarliśmy umowę o współpracy z Narodowym Centrum Kultury Tatarów z siedzibą w Gdańsku. Strony reprezentowali: Anna Jurkowska - Pomorski Pełnomocnik Wojewódzki TPG oraz Pan Jerzy Dzirdzis Szahuniewicz - Prezes Zarządu NCKT. Zobowiązaliśmy się do wzajemnego wspierania i pomocy w realizacji celów statutowych naszych organizacji i wymiany doświadczeń. Pierwszym przejawem realizacji nowego porozumienia była zbiórka odzieży, sprzętu komputerowego i AGD przez wolontariuszy oraz przyjaciół naszej jednostki. W zamian otrzymaliśmy artykuły żywnościowe, które zostaną wykorzystane do przygotowania potraw wigilijnych.

A oto kilka zdjęć...


Test i zdjęcia: Anna Jurkowska

wtorek, 24 listopada 2009

Plenarne Spotkanie Gdańskich Organizacji Pozarządowych

Koordynatorka wolontariuszy Dominika Godlewska, Koordynator makroregionu Andrzej Ciechowski i wolontariuszka Kamila Skalska wzięli dziś udział w plenarnym spotkaniu gdańskich NGOsów. Współpraca administracji miejskiej wraz z organizacjami pozarządowymi jest kluczem do sukcesu! Oprócz części informacyjnej na temat działalności Gdańskiej Rady Organizacji Pozarządowych odbyły się spotkania w zespołach pracujących nad: zadaniami zlecanymi w zakresie pomocy społecznej, pracami nad gdańskim portalem m.in. dla NGOsów, zadaniami związanymi ze sportem.

sobota, 21 listopada 2009

Relacja ze szkolenia "Telepraca" w Gdańsku

Zgodnie z harmonogramem w piątek rozpoczęło się szkolenie Telepracy. W sobotę od rana do wieczora uczestnicy szkolenia ćwiczyli różnymi metodami jak efektywnie pracować przy telefonie! Na zmianę wcielali się w rolę klienta i telemarketera, radzili sobie z reklamacjami i pisali scenariusze rozmowy sprzedażowej. W niedzielę i poniedziałek na zajęciach z telepracy pojawiły się komputery jako część stanowiska pracy telemarketera. Cały czas odbywały się ćwiczenia mające na celu poprawę dykcji. Uczestnicy zapoznawali się z technikami sprzedaży przez telefon. Odbywały się ćwiczenia "na środku" nagrywane na kamerę wideo umożliwiające wnikliwą informację zwrotną przekazywaną nie tylko przez grupę ale również samych uczestników ćwiczeń. We wtorek uczestnicy zdawali egzamin z telemarketingu i otrzymali certyfikaty!


Szkolenie: telemarketer 
- relacja ze strony www.tpg.org.pl

Poznaliśmy już relacje uczestników szkoleń z podstaw masażu tajskiego i z pracy biurowej. Dziś kolej na telemarketerów! O spotkaniu w Gdańsku opowiada Izabela Gorczyca z Poznania. Przygotowała ona dla nas bardzo ciekawą relację: zdradza w niej, czego można było się na szkoleniu nauczyć, opowiada o tym, jak radzili sobie instruktorzy z zaprzyjaźnionego Altixu oraz dzieli się swoimi ogólnymi wrażeniami i spostrzeżeniami. Zachęcamy do lektury!

W dniach od 20 do 24 listopada 2009 r. odbył się zorganizowany przez TPG oraz firmę Altix kurs telepracy w Gdańsku. Uczestnicy kursu zakwaterowani zostali w pensjonacie o nazwie Dom Zachariasza. Znajduje się on w samym centrum gdańskiej Starówki. Rozmieszczeni zostaliśmy na dwóch piętrach w pokojach dwuosobowych. Na każde piętro przypadała jedna łazienka, zaś uczestników zajęć było dziesięcioro.

Zajęcia odbywały się codziennie, od godziny dziewiątej rano aż do samej kolacji, nie licząc krótkich przerw na kawę oraz na obiad. Pracę naszą rozpoczynaliśmy od ćwiczenia dykcji, gdyż każdy telemarketer powinien mówić w sposób jak najbardziej płynny. Zajęcia prowadzili dwaj panowie pracujący w firmie Altix. Podczas części teoretycznej dowiedzieliśmy się, że podczas rozmowy z klientem telemarketer musi zawsze sprawiać wrażenie osoby jak najbardziej radosnej nawet w sytuacji, gdy jest w fatalnym humorze. Liczy się bowiem to, jakie pierwsze wrażenie telemarketer wywrze na kliencie, natomiast od tego będzie zależało, czy klient będzie chciał w przyszłości skorzystać z usług oferowanych przez jego firmę. Należy w sposób cierpliwy wysłuchać klienta chcącego uzyskać od nas szczegółowych wyjaśnień odnośnie konkretnej usługi lub produktu. Pierwszy rozmowę kończy klient, nie my. Powinniśmy przedstawiać klientom jak najwięcej zalet oferowanych przez nas produktów lub usług. Wówczas będziemy mieli większą gwarancję tego, że da się on na cokolwiek skusić. Jeżeli zdarzyłaby się sytuacja, że klient wykazywałby wobec nas skłonności do agresji lub stosowałby pod naszym adresem groźby karalne, należy wówczas w sposób grzeczny, lecz stanowczy wycofać się z rozmowy. Ponadto, podczas oferowania towarów, nie powinniśmy używać zdrobniałych nazw określających owe towary. Gdy zorientujemy się już, że klient wyraził zainteresowanie naszą ofertą, powinniśmy dać mu możliwość wyboru kilku opcji. Po pierwsze może poprosić o dostarczenie mu do domu towaru przez kuriera. Po drugie osobiście może stawić się w firmie, którą reprezentuje telemarketer, celem kupienia towaru. Po trzecie zaś na stronie internetowej konkretnej firmy znaleźć informacje dotyczące interesującej go usługi.

Zajęcia praktyczne były bardzo pracowite. Pisaliśmy odpowiedzi na fikcyjne reklamacje na różne towary, w stosunku do których klienci mieli konkretne zastrzeżenia. Następnie odgrywaliśmy scenki polegające na tym, że oferowaliśmy sobie nawzajem rozmaite towary oraz usługi. W scenkach udział brali zarówno prowadzący zajęcia panowie z firmy Altix, jak i uczestnicy wraz z tłumaczami-przewodnikami. Wychodziło to niekiedy bardzo zabawnie. Na przykład niektórzy z nas zapominali o zasadzie nie używania zdrobniałych nazw towarów albo pierwsi kończyli rozmowę podczas polecania komuś fikcyjnego produktu. Trzeba było także wysłać do osób prowadzących zajęcia maila, w którym zachęcaliśmy je do zakupu jakiegoś towaru. Nasze zajęcia znalazły swój finał podczas wtorkowych egzaminów. Wszyscy uczestnicy kursu nie tylko zdali egzamin, lecz również otrzymali certyfikaty świadczące o ukończeniu całego turnusu telepracy w Gdańsku.

Poza zajęciami spędzaliśmy czas na sympatycznych towarzyskich pogawędkach. Sprzyjały temu przerwy na kawę pomiędzy zajęciami, a także nasze wspólne wyjścia do baru na obiady i kolacje, ponadto lubiliśmy razem siedzieć i plotkować do późnej nocy. Chodziliśmy razem po zakupy oraz spacerowaliśmy po gdańskiej Starówce.

Uważam, że organizatorzy kursu znakomicie zadbali o to, ażeby atmosfera była przesympatyczna oraz bardzo wesoła. Pragnę podziękować obydwu panom z firmy Altix za cierpliwość, z jaką prowadzili nasze zajęcia. Przekazali nam wiedzę niezbędną do pracy na stanowisku telemarketera. Na kursie poznałam dużo sympatycznych osób.

Tekst: Izabela Gorczyca (uczestniczka szkolenia z Poznania)
Zdjęcia: Kamila Skalska i Roman Piątek

piątek, 20 listopada 2009

Szkolenie Telepracy w ramach projektu POKL w Gdańsku

Harmonogram szkolenia:
Piątek 20 listopada:
16:00 – 20:00 przyjmowanie osób spoza Trójmiasta przez pomorskich TP na dworcu PKP Gdańsk Główny oraz ich zakwaterowanie
17:00 – 21:00 obiadokolacja
Sobota 21 listopada:
8:00 śniadanie
09:00 – 13:00 zajęcia
13:00 – 14:00 przerwa kawowa
14:00 – 17:00 zajęcia
17:30 – obiadokolacja
Niedziela 22 listopada:
8:00 śniadanie
09:00 – 13:00 zajęcia
13:00 – 14:00 przerwa kawowa
14:00 – 17:00 zajęcia
17:30 – obiadokolacja
Poniedziałek 23 listopada:
8:00 śniadanie
09:00 – 13:00 zajęcia
13:00 – 14:00 przerwa kawowa
14:00 – 17:00 zajęcia
17:30 – obiadokolacja
Wtorek 24 listopada:
8:00 śniadanie
8:30 – 12:00 zajęcia i egzamin
12:30 wręczenie certyfikatów, zakończenie szkolenia

Zakres szkolenia (zajęcia teoretyczne i praktyczne):

1.Telepraca – czym jest? Istota i znaczenie.
2.Formy telepracy.
3.Organizacja stanowiska pracy.
4.Infrastruktura techniczna. Aplikacja webowa.
5.Środowisko Windows. Koordynacja pracy programów powiększających i mówiących z aplikacją webową. Ćwiczenia.
6.Efektywna komunikacja w rozmowach telefonicznych.
7.Systemy reprezentacji.
8.Praca z trudnym klientem.
9.Przekaz telefoniczny – czynniki wpływające na jego poprawność.
10.Narzędzia kontroli rozmowy telefonicznej.
11.Etapy struktury rozmowy i rozmowy sprzedażowej.
12.Aktywne pozyskiwanie klientów.
13.Wady i zalety telepracy.
14.Egzamin.

Opracował: Andrzej Ciechowski
aciechowski@tpg.org.pl tel. 58 55 00 225; 502 385 028
Gdańsk, 2009-11-16

niedziela, 8 listopada 2009

Konferencja "Znaczenie i zastosowanie pisma punktowego w życiu i działalności osób niewidomych"

Z okazji międzynarodowego roku Louisa Braille'a 4 i 5 listopada 2009 odbyła się konferencja zorganizowana przez Wejherowskie Koło Powiatowe Polskiego Związku Niewidomych. Dzięki TPG na spotkaniu obecna była tłumaczka języka migowego Marta Kocon. Pomorską Jednostkę TPG reprezentowali również: Kamila Skalska, Roman Piątek i Andrzej Ciechowski. Spotykaliśmy się z uczestnikami konferencji w punkcie informacyjnym TPG gdzie udostępnialiśmy między innymi brajlowską wersję bloga i kwartalnika "Dłonie i Słowo". Nasza obecność po raz kolejny zaowocowała nową znajomością z osobą głuchoniewidomą. Oto zdjęcia obrazujące spotkanie w Wejherowie:


Tekst: Kamila Skalska
Zdjęcia: Roman Piątek

czwartek, 29 października 2009

“Święto Pieczonego Kartofla”

czyli VII Sesja Rehabilitacyjna w Starej Rzece
16 – 18 października 2009 roku

VII Kartoflana Sesja Rehabilitacyjna

Sesje rehabilitacyjne w Pomorskiej Jednostce Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym to codzienność. Można tak powiedzieć, gdyż w Starej Rzece beneficjenci, specjaliści i wolontariusze spotkali się już po raz siódmy. Za każdym razem te nietypowe imprezy są udoskonalane coraz bardziej śmiałymi pomysłami, które na początku wydają się pozostawać tylko w sferze marzeń... Tym razem w malowniczo położonej miejscowości na Kociewiu spotkały się aż trzy jednostki połączone w Makroregion Północno – Zachodni: Pomorska, Zachodniopomorska i Wielkopolska.

Przy tak licznej grupie osób niezbędna była dobra organizacja, której, jak zwykle, stawili czoła Anna Jurkowska – Pomorska Pełnomocniczka Wojewódzka i Andrzej Ciechowski – Koordynator Makroregionu wraz z zespołem.

Po przeżyciach związanych z nieco wydłużoną – poprzez „test na orientację” w Borach Tucholskich podróżą oraz urozmaicony emocjami przejazd autokaru przez wąskie leśne drogi – nastąpił szczęśliwy finał: podróżników powitali z otwartymi sercami Gospodarze Siedliska nad Wdą – Państwo Ewa i Wiesław Ząbek. Wszyscy trafili w końcu do swoich domków, gdzie atmosferę ogrzewał płonący kominek i czekał ciepły posiłek. Rezydenci zostali podzieleni na trzy drużyny, które miały ze sobą „konkurować” w różnych przedsięwzięciach. Podziału nietrudno było dokonać, gdyż do dyspozycji mieliśmy trzy domy a pieczę sprawowali ich gospodarze – Krystyna, Danuta i Marika.
Wieczorem, po kolacji, organizatorzy zgromadzili specjalistów i wolontariuszy na odprawie, na której został omówiony szczegółowy przydział obowiązków oraz poszczególne punkty programu sesji.



„Ty nad poziomy wylatuj...”, czyli domkowa integracja i tworzenie „Ody do Kartofla”…

Pierwszy wieczór w Starej Rzece uczestnicy spędzili na integracji w swoich domkach. Po wspaniałym bigosie autorstwa pani Krysi zostało nam powierzone pierwsze poważne zadanie. Jego uroczystego ogłoszenia, krążąc po wszystkich domkach, dokonali Ania i Andrzej. Okazało się, iż każdy domek-drużyna musi ułożyć odę na cześć kartofla – motywu przewodniego VII sesji. Oda miała być przedstawiona podczas Święta Pieczonego Kartofla w sobotę.

Każda grupa wybrała własną strategię pracy. Jedni zaliczyli najpierw rozgrzewające ćwiczenia słowne, inni woleli od razu przejść do tematu. Niektórzy rymowali, inni śpiewali, a znaleźli się też tacy, którzy udokumentowali historię całego projektu i wszystkich dotychczasowych sesji. Duch wieszcza na pewno unosił się tego wieczoru nad Starą Rzeką i słowa Mickiewiczowskiej „Ody do młodości” na pewno oddają to, co udało nam się osiągnąć – „Ty nad poziomy wylatuj!”. Wznieśliśmy się na szczyty swoich możliwości!

Początki jednak były trudne, a nawet bardzo trudne i podczas gdy w domkach drugim i trzecim natychmiast zaczęły rozbrzmiewać kartoflane piosenki, domek pierwszy męczył się wyjątkowo... Cel jednak został osiągnięty – wszędzie rozbrzmiewał śmiech, rozmowy a dyskusje na temat treści od ciągnęły się do późnych godzin nocnych. Rano już wszyscy się znaliśmy i nikt chyba nie miał wątpliwości, że stanowimy Drużyny!

ODA DO KARTOFLA - domek 1
ODA DO KARTOFLA - domek 2
ODA KartoflODA - domek 3




Badania okulistyczne i audiologiczne: Osiek, ośrodek “Dobry Brat” oraz rehabilitacja w Starej Rzece
W sobotę, zaraz po śniadaniu, nasi beneficjenci zostali podzieleni na dwie grupy. Pierwsza miała pozostać w Starej Rzece w celach rehabilitacyjnych. Podczas tej sesji postawiliśmy na zajęcia z zakresu czynności dnia codziennego oraz orientację przestrzenną. Beneficjenci pod okiem instruktorów przygotowywali posiłki oraz uczyli się sprzątać. Dzięki rehabilitacji osoby głuchoniewidome mogły poczuć się bezpiecznie w nowych miejscach – zarówno w domkach jak i w lesie. Spacery zaowocowały ponadto zbiorami grzybów, które zostały przekazane do kuchni.

Organizatorzy okazali się również nieco przebiegli, gdyż jednym z konkursowych zadań w ramach zajęć z czynności dnia codziennego było przygotowanie sałatki na ognisko przez mieszkańców każdego domku. Dzięki temu w kuchni nie brakowało rąk do pracy – i to solidnie wykonanej: W życiu nie widziałam tak drobno i dokładnie pokrojonej sałatki - mówi wolontariuszka, która przyglądała się pracy Janusza, osoby głuchoniewidomej z Gdyni. A jakość wykonanej sałatki była bardzo ważna, gdyż wieczorem miała ją oceniać komisja!

Druga grupa natomiast została oddelegowana do busika i pojechała do Osieka na badania, które odbywały się w gościnie u naszego dobrego Brata – czyli w uroczo położonym Ośrodku Rehabilitacyjno-Wypoczynkowym “Dobry Brat”.

Po przybyciu do ośrodka, przekształciliśmy trzy powierzone nam sale w specjalistyczne gabinety. W pierwszym urzędowały panie audiolożki – Magdalena Górka i Magdalena Kosiorowska, które przyjechały do nas z Gdańska, z Audiofonu. W sali bilardowej rządziły okulistki: Katarzyna Jaglak i Maryla Gronkiewicz, a w bibliotece Ania Jurkowska – terapeutka widzenia, która dobierała dla beneficjentów pomoce optyczne, oraz Marta M., która namiętnie robiła zdjęcia. Za koordynację trzech kolejek i pomoc beneficjentom odpowiedzialne były tłumaczki-przewodniczki Marta K. i Ania W.

W oczekiwaniu na swoją kolej, lub zakończenie badań pozostałych uczestników, wielu z beneficjentów udało się na spacer dookoła ośrodka. Miejsce to, położone nad jeziorem Kałębie, jest naprawdę piękne. Ponadto, okolicy dodawała uroku delikatnie unosząca się nad taflą jeziora mgła, cudowna cisza i wszechogarniający spokój.
Badania trwały od 10 do 15. Jako pierwsi zostali przebadani beneficjenci a następnie z naszej pomocy skorzystać mogli mieszkańcy Osieka oraz goście i pracownicy ośrodka “Dobry Brat”. W ramach “Białej soboty” przebadaliśmy: okulistycznie ponad 50 osób (w tym 10 osób GN), audiologicznie 30 osób (w tym 8 osób GN). Z pomocy terapeuty widzenia skorzystało ośmiu beneficjentów.
Gdy zostali przebadani uczestnicy sesji, znów przyjechał gminny busik i odwiózł nas, wraz z garem dymiącej grochówki – darem od „Dobrego Brata” na wspólny obiad – do Starej Rzeki. Przed wyjazdem wręczyliśmy na ręce kierowcy busa dyplom – podziękowanie dla Pani Stanisławy Kurowskiej Wójta Gminy Osiek, za bezpłatny transport oraz pomoc w organizacji „Białej Soboty”.

Jednocześnie, z wielką radością nadaliśmy tytuł Honorowego Wolontariusza Pani Beacie Czachor - Dyrektor ośrodka “Dobry Brat” za gościnę i pomoc. Ponadto, wręczyliśmy dziękczynne dyplomy naszym zaangażowanym specjalistom: okulistkom i audiolożkom.


“Święto Pieczonego Kartofla” czas zacząć!!!

Po powrocie do Starej Rzeki, pysznej grochówce oraz niedługiej sjeście przeznaczonej na doszlifowanie spraw organizacyjnych, nadszedł najbardziej oczekiwany przez wszystkich moment: Święto Pieczonego Kartofla, któremu towarzyszyły liczne atrakcje.

Z domków wygnała nas rozbrzmiewająca na podwórku muzyka, którą mogliśmy usłyszeć dzięki profesjonalnemu sprzętowi i fachowej obsłudze jej właściciela – Henryka. Chwilę popląsaliśmy na trawie a gdy zebrali się wszyscy, rozpoczęliśmy wreszcie drużynowe zmagania

Pierwszą konkurencją były „Wykopki”!. Po dwóch beneficjentów z każdej drużyny -domku musiało gołymi rękoma wykopać jak największą ilość ukrytych pod ziemią na wyznaczonym poletku kartofli. Konkurencja miała trwać trzy minuty, ale długo przed czasem, z imponującym wynikiem 20 odnalezionych (czyli wszystkich zakopanych) ziemniaków wygrał domek drugi.

Kolejny konkurs to „Przeciąganie fury z kartoflami”. Zabawa ta polegała na jak najszybszym przeciągnięciu samochodu (na odcinku około 20 metrów), na którym umieszczono symboliczny worek ziemniaków. Drużyny osiągały zawrotne prędkości (udało się to zrobić w kilka sekund!) i gdyby nie to, iż za kierownicą siedziała i hamowała “żabkę” Marta, zabawa mogłaby okazać się nieco niebezpieczna. Marta jednak działała skutecznie, nic się nikomu oczywiście nie stało, a bezkonkurencyjna okazała się tym razem drużyna domku pierwszego!

Trzecią zabawą była „Kartoflowa sztafeta”, podczas której uczestnicy – stając w szeregu – podawali sobie z rąk do rąk pojedynczo kartofle. Wygrywała ta drużyna, która w najkrótszym czasie przeniosła w ten sposób z koszyczka do wiaderka wszystkie 15 ziemniaków. Konkurs ten wymagał bardzo dobrej współpracy w grupie i początkowo okazał się trudny do rozstrzygnięcia. Spór o zwycięstwo miedzy domkiem pierwszym i trzecim musiała rozstrzygnąć dogrywka. Ku zaskoczeniu wszystkich wygrał ją domek… drugi!

Kolejno, w ramach konkurencji „Gorący kartofel” ostrożnie przenosiliśmy ziemniaki na łyżce z linii startu do wiaderka oraz rzucaliśmy kartoflami do celu. Tu, niesamowitym hartem wykazały się osoby niewidome, które rzucały do wiaderka, w które asystent stukał, dla ułatwienia orientacji, laską. Nie trzeba chyba dodawać iż trafiali, bez większych niż pozostałe osoby, problemów:). Na zakończenie drużynowych zmagań odbyło się, tradycyjne już, przeciąganie liny.
Po tej, wyczerpującej fizycznie części imprezy przyszedł czas na duchowe przeżycia i każda grupa wyśpiewała, wyrecytowała lub wymigała ułożone dnia poprzedniego, wspaniałe „Ody do Pieczonego Kartofla”. W tej konkurencji nie było zwycięzców, wszyscy zaprezentowali wysoki poziom i pierwsze miejsce zajęły trzy ody, ex equo. Tym samym, nadszedł czas na rozstrzygniecie indywidualnego konkursu wieczoru: wybranie Kartoflowej Królowej i Króla!. Do ostatniej chwili konkurencja była owiana tajemnicą. Aby wygrać, uczestnicy którzy zgłosili się do królewskiej konkurencji, musieli jak najszybciej zjeść całego, gorącego, ale na szczęście ugotowanego, ziemniaka. Królewską parą zostali Barbara i Mariusz! Po uroczystej koronacji, królewska para odtańczyła swój pierwszy taniec, z ziemniakiem między czołami.

Towarzyszyły nam także wzruszające momenty. Pierwszy z nich – to podziękowanie za wszechstronną pomoc, serce, czas, cenne wskazówki i pomysły oraz okazywane od samego początku istnienia naszej jednostki wsparcie – w chwilach pięknych i trudnych... Mieliśmy zaszczyt wręczyć tytuł Honorowego Wolontariusza Pomorskiej Jednostki TPG naszemu Przyjacielowi – Krystynie Klugiewicz. Druga niezwykła chwila wieczoru - uroczyście przekazaliśmy jeszcze „ciepłego” wydrukowanego bloga Pomorskiej Jednostki TPG w brajlu, jednostkom szczecińskiej i poznańskiej. Byliśmy bardzo dumni.

Później na dobre już rozpoczęliśmy nasz bal! Tańczyli wszyscy, lub prawie wszyscy, do momentu aż na stół wjechały… kiełbaski! Rozpoczęliśmy wielkie pieczenie, w które świetnie wkomponowało się rozstrzygnięcie konkursu na najlepszą sałatkę, co było ostatnią szansą na zdobycie punktów dla swojego domku. Jak się okazało, przysporzyło to nieco problemów, gdyż każda z nich była inna, ale wszystkie pyszne. W końcu nasz wprawiony w gastronomii juror – Henryk ogłosił werdykt: wizualnie wygrał domek pierwszy, a w kwestii smaku został ogłoszony remis. Po tych wszystkich emocjach, zawodnicy powoli zaczęli rozchodzić się do domków. Było już ciemno, a temperatura nie przekraczała dwóch stopni. Jednakże, mimo zewnętrznego chłodu, rozgrzewała nas radość i satysfakcja z tak udanego przebiegu zabawy, tym bardziej, że w domkach, wcale się jeszcze nie skończyła…:)



Pożegnanie
W niedzielę przyszedł czas na podsumowania i podziękowania. Osoby i zespoły, które zdobyły pierwsze miejsca w kartoflanych konkurencjach zostały uhonorowane dyplomami i drobnymi nagrodami w postaci słodyczy i wykonanej ręcznie przez jedną z naszych wolontariuszek biżuterii. Ponadto, uroczyście nadaliśmy tytuł Honorowych Wolontariuszy Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG Państwu Ewie i Wiesławowi Ząbek, którzy bezpłatnie gościli nas w swoim Siedlisku. Ania i Andrzej, w geście podziękowań, podarowali Gospodarzom upominki wykonane przez osoby głucho niewidome a uczestnicy nagrodzili naszych hojnych Gospodarzy brawami. W ten sposób VII Kartoflana Sesja Rehabilitacyjna dobiegła gońca. Była to ostatnia sesja w ramach projektu PO KL Wsparcie Osób Głuchoniewidomych na Rynku Pracy ale miejmy nadzieję, nie ostatnia na Pomorzu.

Tekst: wolontariuszki Marta Mietlicka i Agnieszka Szyk
Zdjęcia: Ania Jurkowska, Ania Wojciechowska, Agnieszka Szyk, Krystyna Klugiewicz, Marta Mietlicka, Ola Piotrowska, Zbigniew Welenc
Montaż: Ania Jurkowska, Kamila Skalska, Andrzej Ciechowski


ps. aby obejrzeć powoli zdjęcia z albumów - wystarczy kliknąć na album zdjęciowy (otworzy się w nowym oknie).Dla osób mający niedosyt zdjęć ze Starej Rzeki stworzyliśmy "album dla wytrwałych" gdzie jest ponad 400 zdjęć:
http://picasaweb.google.pl/pomorskie.tpg/StaraRzekaDlaWytrwaYch?feat=directlink

niedziela, 25 października 2009

Nabór wolontariuszy

Październik i listopad to tradycyjnie miesiące naboru wolontariuszy. Jeśli zatem chciałbyś do nas dołączyć albo znasz kogoś, kogo mogłoby to zainteresować, to teraz jest najlepszy moment, żeby się z nami w tej sprawie skontaktować. Czymkolwiek się na co dzień zajmujesz – na pewno znajdziesz u nas przestrzeń do działania, która będzie ciekawa dla Ciebie! Zapraszamy!

Jeśli chciałbyś zostać naszym wolontariuszem albo masz jakieś pytania z tym związane, wystarczy, że skontaktujesz się z koordynatorem wolontariatu pracującym w pomorskiej jednostce Dominiką Godlewską pod adresem domel.g@wp.pl

Jeśli więc chciałbyś dodać swojemu życiu smaku, poznać ciekawych ludzi i przy tym przyczynić się do tego, że czyjeś życie będzie radośniejsze, to nie wahaj się tylko pisz lub dzwoń! Możesz też nie pisać i dzwonić, tylko od razu przyjść na spotkanie 29 października (czwartek) na godzinę 17.30 do biura Pomorskiej Jednostki TPG.

źródło: strona www.tpg.org.pl

Biuro Pomorskiej Jednostki TPG w Gdańsku mieści się na ul. Bażyńskiego 32 na terenie Spółdzielni Niewidomych Sinol w pomieszczeniu 226.

Wyświetl większą mapę

piątek, 23 października 2009

Andrzej Ciechowski o sesjach rehabilitacyjnych w projekcie PO KL

Wywiad we fragmentach:

Andrzej Ciechowski: Myślę, że wielkim sukcesem są nasze sesje (rehabilitacyjne).
Agnieszka Szyk: Czyli wybieraliście takie miejsca gdzie potencjalnie mogą być osoby głuchoniewidome.
AC: Tak, to się okazały dobre miejsca gdzie układała się współpraca, bo to jest bardzo ważne. Znaleźliśmy ludzi, którzy myślą podobnie jak my, czyli w Starogardzie - na Kociewiu :) a przede wszystkim w Słupsku. O Słupsku mógłbym mówić dużo – to zespół ludzi, którzy naprawdę wiedzą czego chcą i ludzie mogą się tam czuć zaopiekowani. Sesja w Słupsku była bardzo owocna, do projektu przystąpiło siedmiu beneficjentów w jednym dniu, to był rekord, ale tu nie do przecenienia jest rola Stanisława (Pilarka).

Jeszcze jedną rzecz chciałbym tutaj podkreślić - z jakim ogromnym zainteresowaniem spotkaliśmy się w środowisku. Jak ogłosiliśmy, że przyjeżdżamy do Osieka, obawialiśmy się, że przyjedziemy z okulistami, z oprzyrządowaniem, z audiologami, a to nie spotka się z zainteresowaniem. Robimy to jako białą sobotę, zaproponowaliśmy, że nieodpłatnie zrobimy badania. Ale okazało się, że wystarczyły nasze sugestywne plakaty rozwieszone w gminie i w ciągu kilku dni zgłosiło się 50 chętnych na badania i musieliśmy zamknąć listy. Jest to na pewno pomoc dla mieszkańców gminy, gdzie nie mają na co dzień okulistów, a nasi okuliści którzy przyjadą to są naprawdę dobrej klasy fachowcy.

Jednocześnie sesje są promocją Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym. Przekonaliśmy się o tym najczęściej przy wystawianiu dokumentów sprzedaży, faktur. Jeżeli nie podkreślisz głucho-NIEWIDOMYM to napiszą i tak głuchoniemym. To, że my się tutaj spotykamy, przyjeżdżamy jest ogromną promocją naszej działalności.

Spisanie i redakcja: Kamila Skalska

Blog w Brajlu!

4 stycznia 1809 roku urodził się Ludwik Braille, a 16 października 2009 roku udało nam się zrealizować projekt „blog w brajlu”. Tego dnia pięć egzemplarzy kroniki w brajlu, prowadzonej do tej pory w internecie, trafiło do biura Pomorskiej Jednostki TPG.

Anna Jurkowska przekazała pierwszy egzemplarz bloga wydrukowanego w brajlu na ręce Grzegorza Kozłowskiego i Tomasza Bąkowskiego, którzy akurat tego dnia przyjechali do Gdańska.

Działania w projekcie „Wsparcie Osób Głuchoniewidomych na Rynku Pracy” połączyły trzy Jednostki Wojewódzkie TPG składające się na Makroregion Północno Zachodni (Zachodniopomorska, Wielkopolska oraz Pomorska). Na naszym blogu opisywaliśmy wspólne spotkania z osobami z okolic Szczecina oraz Poznania dlatego do tych miast trafiły kolejne dwa egzemplarze bloga w brajlu. Zostały one uroczyście przekazane 17 października w trakcie siódmej sesji rehabilitacyjnej w Starej Rzece. Anna Wojciechowska i Magda Grabiec wracały z Borów Tucholskich z prezentem dla osób głuchoniewidomych ze Szczecina oraz Poznania.

Celem wydrukowania internetowej kroniki było umożliwienie przeczytania bloga przez osoby głuchoniewidome nie mające komputera i dostępu do internetu. 20 października kolejny egzemplarz zaczął czytać głuchoniewidomy Witold Orzech w Słupsku. 3 listopada brajlowska „książka” zostanie przekazany na ręce Stanisława Pilarka z Centrum Informacji Dla Osób Niepełnosprawnych przy Kole PZN w Słupsku.

Ostatni egzemplarz będzie podróżował po Pomorzu wraz ze specjalistami i wolontariuszami TPG, od czasu do czasu odpoczywając w biurze Pomorskiej Jednostki TPG. Mamy nadzieję, że Ludwik Braille byłby z nas dumny :).

Tekst: Kamila Skalska
Zdjęcia: Marta Mietlicka i Agnieszka Szyk

czwartek, 22 października 2009

Wizyta Przewodniczącego TPG Grzegorza Kozłowskiego w Pomorskiej Jednostce

W piątek 16 października, od samego rana w naszej siedzibie było gwarnie i pracowicie. W powietrzu unosił się nastrój oczekiwania i radości ze spotkania. Co chwilę przybywali z bagażami Beneficjenci oczekujący na wyjazd na VII sesję rehabilitacyjną w Bory Tucholskie – do naszej zaprzyjaźnionej Starej Rzeki a licznie zgromadzeni specjaliści zajmowali się ostatnimi przygotowaniami.

Podczas gdy wszyscy byliśmy pochłonięci pracą i zgodnie pakowaliśmy produkty spożywcze – spotkała nas miła, zupełnie dodatkowa tego dnia niespodzianka.

Gdy rozległo się pukanie do biura – byliśmy przekonani, że przybyła kolejna osoba gotowa do podróży. Wielkie było nasze zaskoczenie – gdy zobaczyliśmy gości z Warszawy, którzy zawitali z niezapowiedzianą wizytą. Mieliśmy przyjemność spotkać się z Przewodniczącym TPG – Grzegorzem Kozłowskim oraz Członkiem Zarządu – Tomkiem Bąkowskim. Spotkanie wypełniły głównie rozmowy Gości z naszymi Beneficjentami i specjalistami oraz zwiedzanie biura i gabinetu doboru pomocy optycznych. Dużym zainteresowaniem cieszyła się także Galeria Prac Plastycznych Członków Naszego Klubu, a zwłaszcza zdjęcia Romana Piątka i totemy wykonane podczas jednego ze spotkań klubowych.

Wydarzeniem godnym podkreślenia było przekazanie Przewodniczącemu TPG pierwszego egzemplarza efektu współpracy PJW i Altix-u – „Blog w brajlu”, opisującego wydarzenia w pomorskiej jednostce oraz w makroregionie projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy”.

A oto wspomnienia z tego spotkania:
Tekst: Anna Jurkowska
Zdjęcia: Tomek Bąkowski, Anna Jurkowska