sobota, 12 listopada 2016

Świat w zasięgu ręki

Serdecznie zapraszamy na kolejne zajęcia z cyklu "Świat w zasięgu ręki" połączony z nauką języka angielskiego dla początkujących, które odbędą się 17 listopada - czwartek w godz. 14:30-16:30 w Pomorskiej Jednostce TPG.
Poproszę o wcześniejsze potwierdzenie przybycia:
mail: justynakopka1986@gmail.com 
tel.: 609-633-723
Z pozdrowieniami
Justyna Rogowska
  
Na zdjęciu po lewej łopocze brytyjska flaga, po prawej odlatuje samolot.

czwartek, 10 listopada 2016

Obchody 25-lecia TPG i projekcja filmu "Historia Marii"

Dziś świętowaliśmy 25 lecie Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym. Spotkaliśmy się w Gdyńskim Centrum Filmowym. Na obchodach jubileuszu gościliśmy przedstawicieli Fundacji Szansa dla Niewidomych, uczniów z XV Liceum, XXV Gimnazjum i Szkoły Podstawowej nr 49 w Gdyni, uczestników Centrum Integracji Społecznej w Sopocie, uczestników szkolenia "Usłyszeć Obraz" realizowanego przez CSW Łaźnia 2 oraz osoby głuchoniewidome wraz ze specjalistami z TPG i przyjaciółmi.
Od 10:30 trwały warsztaty "w ciemności i ciszy". Przy kilku stoiskach można było założyć gogle symulujące następstwa uszkodzenia wzroku i słuchu, zagrać w chińczyka z opaską na oczach, zobaczyć i dotknąć alfabetu brajla, maszyny brajlowskiej i wiele innych rekwizytów.
Po warsztatach przeszliśmy do sali kinowej gdzie przygotowywaliśmy się do prezentacji filmu "Historia Marii". Wstęp do filmu dla osób niewidomych przekazała pomorska Pełnomocniczka TPG, a dla osób Głuchych w języku migowym uczennica XV Liceum w Gdyni. Jedna z założycielek TPG Krystyna Klugiewicz opowiedziała nam o swojej pracy z głuchoniewidomymi dziećmi od przyjścia dziecka do przedszkola aż do ukończenia klasy zawodowej i samodzielnej pracy.
Obejrzeliśmy i wysłuchaliśmy krótkiej prezentacji dotyczącej historii Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym i obejrzeliśmy wzruszający film "Historia Marii" z audiodeskrypcją i napisami. Dziękujemy za wsparcie techniczne firmie ARTRON.
Dziękujemy za wspólne spotkanie! Życzymy osobom głuchoniewidomym kolejnych 25 lat wielu radości z TPG!

Dla osób dociekliwych udostępniamy materiały o historii TPG:


środa, 9 listopada 2016

Szkolenie dla wolontariuszy "Nowoczesne technologie asystujące w życiu osób głuchoniewidomych"


  • Jesteś ciekaw kim jest osoba głuchoniewidoma?
  • Nie boisz się wyzwań?
  • Ciekawią Cię takie hasła jak Brajl, Język Migowy, alfabet Lorma, przewodnik osoby niewidomej ?
  • Interesuje Cię wolontariat?

Zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane wolontariatem w TPG. Podziel się swoim czasem i energią! 
24 listopada 2016 roku 16:00 
"Nowoczesne technologie asystujące w życiu osób głuchoniewidomych"

Tematem warsztatów będą nowoczesne techniki jakimi posługują się osoby z uszkodzeniem wzroku i słuchu.
Kto jest ciekawy jak działa komputer dla osoby niewidomej, udźwiękowiony iPhone i wiele innych nieoczywistych urządzeń?
Spotkamy się 24 listopada w czwartek o godzinie 16:00 w biurze TPG w Gdańsku Oliwie, ul. Bażyńskiego 32. Na początku chwila organizacyjnych spraw wolontariackich, a o 16:30 rozpoczniemy szkolenie, które poprowadzi Justyna Rogowska doświadczone specjalistka ds. sprzętów rehabilitacyjnych.

Zapisy na szkolenie: kskalska@tpg.org.pl .

Kamila Skalska
Justyna Rogowska

PS. Kilka zdjęć z ostatniego szkolenia wolontariuszy z brajla:

niedziela, 6 listopada 2016

Zaproszenie na projekcje filmu z okazji 25-lecia TPG

Projekcja filmu odbędzie się 10 listopada o godzinie 10.30 w Gdyńskim Kinie Studyjnym, Plac Grunwaldzki 2. Zgłoszenia tel 881 630 932 lub mail a.jurkowska@tpg.org.pl


Poznaj prawdziwą historię Marii
Wyjątkowo emocjonalny, przejmujący swoją autentycznością i niezwykle poruszający - „Historia Marii” (reż. Jean-Pierre Améris ) to film, na podstawie historii, która wydarzyła się naprawdę. Już od 21 października będzie go można zobaczyć w kinach studyjnych w całej Polsce! Film dostępny również w wersji a audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących.

Historia Marie – historia prawdziwa
Niewidoma i niesłysząca od urodzenia 14-letnia Marie Heurtin nie potrafi komunikować się ze światem. Zrozpaczony ojciec umieszcza dziewczynę w Larnay Institute – edukacyjnej placówce, gdzie zakonnice opiekują się niesłyszącymi dziewczynkami. Tak rozpoczyna się niezwykła przyjaźń i wyjątkowa relacja Marie z Siostrą Małgorzatą, która dostrzegła w niej potencjał możliwości. Dzięki swojemu poświęceniu, wierze i bezgranicznej miłości, Marie zmienia się nie do poznania. Siostra Małgorzata poprzez dotyk uczy ją alfabetu Braile’a, a potem pisania, czytania, grania w domino, a nawet szycia i szydełkowania. Marie z zamkniętej, wystraszonej i wycofanej dziewczyny, staje się niezależną, samowystarczalną kobietą, która mimo niepełnosprawności jest w pełni przystosowana do życia w społeczeństwie. Jej dusza nabiera blasku i radości.

środa, 2 listopada 2016

Relacja z zajęć kulinarnych - sezon dyniowy w pełni

Kilka wspomnień i planów prosto z zajęć kulinarnych, na których zawsze można liczyć na sporą frekwencję w TPG.

Prowadząca Katarzyna Podhajska-Średniawa:
Rozpoczął się sezon dyniowy. Zebrałam w ogrodzie około 30 dyń Hokaido i postanowiłam zarzucić włoskie makarony na rzecz dyń. Pieczoną dynię Hokaido testowaliśmy już ponad rok temu, ale zasadniczo, był to dla mnie eksperyment, ponieważ dynia nigdy dotychczas nie stanowiła dla mnie kulinarnego wyzwania. W mojej rodzinnej kuchni dynia była raczej nieobecna. Mnie urzekła najpierw jako forma, a dopiero potem jako kulinarium. I tak oto dochodzimy do pikantnej, sycącej i rozgrzewającej zupy dyniowej. Następne były placki dyniowo-ziemniaczane z sosem grzybowym. Czekają nas kotleciki i paszteciki z dyni a potem wracamy do włoskich makaronów i mam nadzieję, że skończymy “włoszczyznę” akurat, żeby zdążyć ze świątecznymi potrawami. Przypominam, że kulebiaki z kapustą i grzybami w cieście krucho-drożdżowym ćwiczyliśmy w ubiegłym roku. Czekają nas chrupiące uszka, postny barszcz i ... kto wie co jeszcze?


Zajęcia zrealizowane w ramach projektu "Rozkochać głuchoniewidomego w samodzielności" współfinansowanego ze środków PFRON."

Zaproszenie na zajęcia wizażu

Zapraszamy w najbliższą sobotę 5 listopada na zajęcia wizażu, które odbędą się w siedzibie TPG na ul. Bażyńskiego. Czas przewidziany na zajęcia to godz. 10.00 - 12.00. Tym razem tematem będzie omawianie i zastosowanie podstawowych metod dbania o dłonie podczas okresu jesiennego i zimowego. 

Zainteresowanych prosimy o zgłaszanie się pod numer tel. 504 297 317 lub e-mailem: j.szubert1@wp.pl.

Joanna Szubert
Opis Fotografii: Na jasnym drewnianym blacie znajduje się szklana miska wypełniona ciepłą wodą z delikatnym płynem. Płyn pielęgnuje i jednocześnie zmiękcza skórki wokół paznokci. W misce znajdują się zadbane dłonie z krótkimi paznokciami. Paznokcie są pomalowane na bladoróżowy kolor z białymi końcówkami. Jest to tzw. manicure francuski.

niedziela, 30 października 2016

Mistrz tandemów rowerowych - Łukasz Auguścik

Kończymy dziś cykl olimpijskich wywiadów. Może to znak, że już czas zacząć przygotowywać się do kolejnej Olimpiady? Danuta Piaskowska wraz z Wiktorią Jendrzejewską przygotowały dla nas drugą rozmowę z Łukaszem Auguścikiem, tym razem z okazji mistrzostwa w wyścigu tandemów rowerowych.
 Danuta Piaskowska: – Dzień dobry.
Łukasz Auguścik – Dzień dobry.
– Chciałam zadać kilka pytań. Chcę przede wszystkim pogratulować kolejnego zwycięstwa, wczoraj rozmawialiśmy o wygranej w tenisa, a dzisiaj kolejne zwycięstwo w tandemie. I jakie odczucia?
– Chciałem bardzo podziękować kibicom, bo bardzo dopingowali nas podczas wyścigu. Naprawdę niesamowicie było poczuć taką energię. Dzisiaj pierwszy raz jeździłem na tandemie to było naprawdę coś niesamowitego. Na początku bałem się jazdy, bo musiałem się jeszcze opiekować moją słabosłyszącą koleżanką Panią Elą. Musiałem dbać o to żebyśmy się nie wywróci, o bezpieczeństwo swoje, ale też mojej przyjaciółki.
– Powiedziałeś, że pierwszy raz jechałeś na tandemie, w ogóle?
– Tak, pierwszy raz na tym jeździłem. W domu trenuję rower stacjonarny od młodego wieku. A to naprawdę, mój pierwszy raz kiedy jechałem na tandemie i uczucie było niesamowite.
– Czy taki sport według ciebie może być pasją, którą można zarażać inne osoby?
– Mam nadzieję, że tak, że każdy kto widział jak uczestnicy startują na olimpiadzie będzie chętny w przyszłości do takiego sportu a może nawet wystartuje z nami.
– Które z konkurencji podobały się tobie najbardziej?
– Największe zaskoczenie wywarł na mnie mnie skok w dal. To było naprawdę niesamowite. Mam nadzieję, że za rok też będą takie sympatyczne emocje. Bardzo podobała mi się też jazda na rowerach.
– Czy to jest duży wysiłek fizyczny dla ciebie?
– Jeśli chodzi o jazdę na rowerze to tak, było to naprawdę męczące fizycznie. Trzeba wtedy nie tylko skupić się na jeździe ale i na bezpieczeństwie.
– Czyli trzeba też zwracać uwagę na innych zawodników?
– Tak, oczywiście głównie chodzi bezpieczeństwo.
– To ja ze swojej strony życzę jeszcze więcej sukcesów chociaż ty jesteś w drużynie niebieskiej, która co raz to wygrywa. Także życzę jeszcze sukcesów i wszystkiego dobrego.
– Wydaje mi się, że nasz zespół chce obudzić emocje do walki i pokazać, że jesteśmy śród was, że niebiescy nie śpią. Nie chcemy tylko wygrać, chcemy żeby ktoś poszedł naszymi śladami, bo ktoś może być jeszcze lepszy od nas.
– To ja dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia .
– Dziękuję również.
Spotkanie zrealizowane w ramach projektu "VI Olimpiada Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych" finansowanego ze środków Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020 (ASOS).

czwartek, 27 października 2016

Wywiad z Karolem Kleinem mistrzem w ilości zdobytych dyplomów!

Podczas wszystkich Olimpiad na świecie są faworyci. W naszej Olimpiadzie zawsze jest nim Karol Klein. W tych konkurencjach w których drużyna wystawia Karola jest zawsze mistrzem! Wszędzie tam gdzie jest wysiłek tam wygrywa Karol. Danuta Piaskowska wraz z Wiktorią Jendrzejewską przygotowały dla nas wywiad z mistrzem konkurencji w których jest potrzebna tężyzna fizyczna i sporo wysiłku.
Danuta Piaskowska: – Dzień dobry Karolu.
Karol Klein: – Dzień dobry.
– Mam do ciebie kilka pytań związanych z olimpiadą. W jakich konkurencjach dzisiaj brałeś udział?
– Brałem udział w biegu z przewodnikiem na 60 metrów i w skoku w dal na razie, a potem biorę w przeciąganiu liny.
– Masz olimpijską kondycję, taką dobrą i twoje pierwsze miejsce w skoku w dal.
– Tak, i w biegu z przewodnikiem.
– Czy to był duży wysiłek dla ciebie?
– Nie, dla mnie to jest przyjemność. Nie męczę się za bardzo w porównaniu z prawdziwymi zawodami. Wyczynowcy mają na pewno trudniej, ale tutaj nie jest tak ciężko.
– Czyli te zawody to dla ciebie pestka. Która to już jest olimpiada z twoim udziałem?
– Chyba już piąta.
– To brałeś udział prawie we wszystkich.
– Tak, w pierwszej chyba nie brałem udziału.
– Czy odkąd bierzesz udział to zawsze twoja drużyną wygrywa?
– Nie, nie zawsze. Przez ostatnie dwa lata miałem słabszą drużynę. Nie wygraliśmy tego, niestety. Częściowo te konkurencje wygrałem, ale reszta już nie.
– Jeszcze jedno pytanie. Czy ty w ogóle lubisz sport, czy na co dzień gdzieś trenujesz lub się udzielasz?
– Od czasu do czasu trenuję bieganie, trochę wytrzymałości, sprint ale nie codziennie. Raz dwa razy w tygodniu.
– Ja ze swojej strony życzę ci dalszych sukcesów w tej drodze sportowej i tego zwycięstwa.
– Dziękuję wzajemnie. 
– Dziękuję za rozmowę.

Wywiad został przeprowadzony w sobotę, może więc warto przypomnieć sobie pierwsze chwile uroczystego otwarcia Olimpiady:
Spotkanie zrealizowane w ramach projektu "VI Olimpiada Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych" finansowanego ze środków Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020 (ASOS).

czwartek, 20 października 2016

Wywiad z Urszulą Dudzińską z cyklu olimpijskich wspomnień

Olimpiada Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych to nie tylko wysiłek sportowy. Dla osób, które nie mogą trenować zawsze znajdzie się jakaś konkurencja. Jedną z takich okazji jest konkurs karaoke jaki od lat towarzyszy kolacji olimpijskiej. Po przywitaniu gości, nominacjach olimpijskich w postaci kolorowych czapek odzwierciedlających kolor danej drużyny następują występy karaoke do których drużyny wcześniej ćwiczą. Liczy się nie tylko sam śpiew, ale również choreografia, zaangażowanie publiczności, charyzma śpiewaków i poczucie humoru. W tym roku po burzliwych obradach Jurry na podium stanęła drużyna pomarańczowych. Danuta Piaskowska wraz z Wiktorią Jendrzejewską przygotowały dla nas wywiad z Urszulą Dudzińską ze zwycięskiej drużyny.

Danuta Piaskowska – Dzień dobry.
Urszula Dudzińska – Witam.
– Chcę się odnieś do wczorajszego karaoke, bo ty byłaś w zwycięskiej drużynie.
– Tak, udało nam się wygrać.
– I jakie są Twoja wrażenia?
– Moim zdaniem poziom był bardzo wyrównany, wszystkie drużyny naprawdę się starały i była bardzo fajna zabawa . Trochę nawet byłam zdziwiona, że wygraliśmy. Nie mniej jednak bardzo się cieszymy, że nam się udało.
– Było to poprzedzone jakimiś próbami?
– Tak, występy były poprzedzone próbami. Z lepszym lub gorszym powodzeniem. Na przyszłość warto by było udostępnić bardziej profesjonalne nagrania, bo niektórzy mieli duży problem żeby przećwiczyć piosenkę i dlatego moim zdaniem to śpiewanie nie zawsze wychodziło. Wydaje mi się, że głównie chodzi tutaj o zabawę. Nie jesteśmy żadnymi zawodowymi śpiewakami, ale jeśli się przy tym świetnie bawimy to bardzo dobrze.
– Który to jest twój udział w Olimpiadzie?
– Ja debiutuję na olimpiadzie.
– Która z sobotnich konkurencji podobała się tobie najbardziej?
– Konkurencje są bardzo fajne, nawet ten bieg niewidomych z widzącymi osobami jest bardzo ciekawy. Umożliwia poruszanie się niewidomym i taka rywalizacja jest bardzo fajna i zdrowa. Wszystkie inne konkurencje też bardzo mi się podobały. Każdy może sprawdzić na jakim poziomie jest. Może nie ma to wielkiego znaczenia ale jest to miłe doświadczenie.
– Wydaje mi się, że nie ma takiej zazdrości między tymi drużynami, że za wszelką cenę do celu.
– Myślę, że lekka rywalizacja jest nawet wskazana, jak przy każdej zabawie, ale każdy zdaje sobie sprawę, że drużyny nie zawsze składają się z tak samo dobrych zawodników. Nie ma znaczenia kto wygra, ale starać się powinien każdy. Jest to przede wszystkim dobra zabawa i aktywne spędzenie czasu na powietrzu.
– Czy jeśli za rok będzie taka Olimpiada to weźmiesz w niej udział?
– Będę się starać wziąć udział jeżeli nic mi nie przeszkodzi.
– Życzę sukcesów w następnych konkurencjach i wszystkiego dobrego. Do zobaczenia i dziękuję za rozmowę.
– Dziękuję, dziękuję.

Spotkanie zrealizowane w ramach projektu "VI Olimpiada Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych" finansowanego ze środków Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020 (ASOS).

środa, 19 października 2016

Wywiad z mistrzem tenisa stołowego z cyklu olimpijskich wspomnień

Podczas Olimpiady rozgrywany jest turniej tenisa stołowego. W trakcie gry trzeba pamiętać o absolutnej ciszy, ponieważ osoby słabowidzące w tej grze często polegają bardziej na słuchu niż wzroku. Dyplom mistrza VI Olimpiady Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych wywalczył Łukasz Auguścik z drużyny niebieskich. Danuta Piaskowska wraz z Wiktorią Jendrzejewską nagrały, a następnie opracowały dla nas wywiad z Łukaszem.

Danuta Piaskowska – Witaj Łukaszu. 
Łukasz Auguścik – Dzień dobry. 
– Jak czujesz się po tym zaciętym meczu tenisa stołowego który przed chwilą się zakończył?
– Bardzo mi się podobała walka finałowa, punktacja była bardzo wyrównana w czasie drugiego seta. To są naprawdę niesamowite walki. Bardzo mi się podobało, że każda drużyna chce pokazać swoje umiejętności do walki swoim przyjaciołom, kapitanom, nie tylko sobie, ale wszystkim. Liczę, że wszyscy będą ambitnie trenować i w przyszłym roku też zagramy. 
– Jak długo trwały przygotowywania do tego występu? Ćwiczysz tenis na co dzień? To był twój pierwszy raz na takiej Olimpiadzie? 
– W tenisa rozpocząłem grać w podstawówce. Do podstawówki, gimnazjum i liceum chodziłem do szkół dla słabosłyszących. Jedna z Pań nauczycielek przygotowywała mnie do tenisa stołowego, ale szczerze powiem pierwszy raz brałem udział w Olimpiadzie, bo niestety po skończeniu szkoły miałem pięcioletnią przerwę. Ale gdy wróciłem do tenisa stołowego to przypomniałem sobie wszystko czego się nauczyłem. Jestem bardzo zadowolony z tego, że mogę pokazać wszystkim słabosłyszącym, słyszącym lub niewidomym, że mogą przyjechać tutaj i mieć dobrą zabawę bez względu na wygraną lub przegraną. 
– Czyli jednym słowem sport jest dla wszystkich, tak ? 
– Oczywiście, że tak. Sport jest po to żeby każdy mógł reprezentować swoją drużynę i jej kibicować. Niesamowitą rzeczą było to, że wszyscy nas oglądali, cichutko kibicowali, trzymali kciuki za każdego zawodnika. To jest naprawdę coś niesamowitego. To było naprawdę coś pięknego i z tego powodu jestem wzruszony. 
– Tutaj nie można mówić o wygranych czy przegranych. Wszyscy są wygrani na naszej Olimpiadzie. 
– Dla mnie wszyscy są wygrani i każdy jest mistrzem. Nie można kogoś rozczarować. 
– Życzę dalszych sukcesów i powodzenia. Także dziękuję za rozmowę. 
– Dziękuję również, kłaniam się.


Spotkanie zrealizowane w ramach projektu "VI Olimpiada Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych" finansowanego ze środków Rządowego Programu na rzecz Aktywności Społecznej Osób Starszych na lata 2014-2020 (ASOS).