czwartek, 23 grudnia 2010

Życzenia Świąteczne



Serdecznych spotkań rodzinnych,
pukania do drzwi,
przyjaznych twarzy,
dużo radości,
serdecznych objęć,
szczęśliwych wspomnień.
Aby Święta były właśnie tym,
czym powinny być:
odrobiną ciepła w środku zimy,
światełkiem w mroku

życzą podopieczni, wolontariusze oraz kadra
Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej
Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym

piątek, 17 grudnia 2010

Relacja ze spotkania informacyjnego dla członków/iń rodzin i opiekunów/ek Łapino 3 – 5.12.2010

Ze wsparcia udzielanego w ramach Projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II. Weź sprawy w swoje ręce”, mogą korzystać także członkowie/inie rodzin i opiekunowie/ki osób głuchoniewidomych.
Właśnie dla nas, w dniach 3 – 5.12. 2010 r., w Łapinie, w ośrodku ukrytym w głębokim, zimowym, bajkowym lesie, odbyło się spotkanie informacyjne. Nauka, ale zarazem przyjemność w jednym. Mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych informacji z zakresu tematyki głuchoślepoty oraz lepiej poznać naszych bliskich od strony teoretycznej, w końcu z praktyką spotykamy się niemal codziennie.
Organizacja szkolenia z pewnością nie należała do najłatwiejszych zadań... Mnóstwo śniegu i 16 stopniowy mróz wzbudzały ogromne obawy głównie o dojazd Beneficjentów. Jednak przybyły wszystkie zgłoszone osoby! Nawet z odległego Szczecina i Poznania.
Pierwszego dnia, po przybyciu na miejsce, zakwaterowaniu w domkach, w których witał nas ogień w kominku oraz rozpakowaniu się – zjedliśmy wspólny obiad. A potem nauka mogła się już rozpocząć. Prowadzący wykłady: Andrzej Ciechowski, Anna Jurkowska, Kamila Skalska, Joanna Hryniuk, Krystyna Klugiewicz - przez trzy dni dzielili się swoim bogatym doświadczeniem. Poznaliśmy m. in. rodzaje wsparcia w ramach projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II. Weź sprawy w swoje ręce” ,następstwa funkcjonalne głuchoślepoty a także najczęściej występujące jednostki chorobowe. Po pierwszej serii wykładów, siedząc w kółku mogliśmy lepiej się poznać, no i trochę powysilać – poprzez serię zabaw integracyjno - rozgrzewających. Trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło, wręcz przeciwnie, odrobina wysiłku przełamała pierwsze lody, dodatkowo, pomimo śniegu i mrozu na dworze, wszystkim zrobiło się cieplej. Warsztaty psychologiczne prowadziła Katarzyna Matejczyk.
Gogle na oczach, zatyczki w uszach na to słuchawki i zostaliśmy przeniesieni w świat ciemności i ciszy. Jak nie należy traktować osoby głuchoniewidomej?. Wiemy już teraz bardzo dobrze. Popychanie, pozostawienie na środku pomieszczenia bez wytłumaczenia, wciskanie jogurtu do ust bez ceregieli – to wszystko i wiele innych zachowań zaprezentowali nam nasi wykładowcy. Uczucie zagubienia, strachu, poczucie zagrożenia, smutku, samotności, opuszczenia – to emocje jakie targały uczestnikami warsztatów. Okropne doświadczenie, ale szalenie pouczające – przecież nasi bliscy w mniejszym lub większym stopniu właśnie takich uczuć doświadczają codziennie. Dziś już rozumiemy lepiej – w końcu, by kogoś zrozumieć trzeba chociaż chwilę pobyć w jego butach.
Po pierwszym dniu szkolenia, po pysznej, uroczystej kolacji, nadszedł czas na zabawę – wspólne pląsy i karaoke. Śpiewali niemal wszyscy, każdy włożył wiele serca w wykonywane utwory, jednak nikt nie był w stanie przebić talentu i zaangażowania Andrzeja, najlepszego wykonawcy wieczoru :).
Drugi dzień rozpoczął się wcześnie, zaraz po śniadaniu kolejna porcja wykładów. Po obiedzie nadszedł jednak czas na zasłużony odpoczynek – najpierw terapia dźwiękiem wg Petera Hessa (masaż dźwiękiem), potem muzykoterapia. Leżąc na kocach, wdychając zapach pomarańczy, mogliśmy się odprężyć - wysłuchując gry na misach tybetańskich oraz czując ich wibracje w całym ciele. W tym czasie, druga grupa poznawała techniki poruszania się z osobą głuchoniewidomą. Zamiana, a następnie wszyscy razem znów relaksowaliśmy się przy dźwiękach muzyki – muzykoterapia, prowadzona przez Katarzynę Szady, na początek przebiegała w sposób bierny – słuchaliśmy Vivaldiego przy pokazie obrazów zimy. Następnie sami tworzyliśmy muzykę – była kra lodowa, mróz, śnieg - a to wszystko towarzyszyło nam podczas gry na butelkach czy dłoniach. Na deser wysłuchaliśmy koncertu na gongu wykonanego przez Basię Pączkowską.
Ale to nie koniec atrakcji! Po ognisku z kiełbaskami przy świetle pochodni przemierzaliśmy kaszubskie, zimowe lasy. Szaleńcza wojna na śnieżki, mróz, świeże powietrze – co z tego, że już jedliśmy kiełbaski, kolację i tak wchłonęliśmy ze smakiem. Ponownie zabawa trwała do późnego wieczora.
Ostatniego dnia odbyły się warsztaty, podczas których wykonywaliśmy różne czynności dnia codziennego w goglach imitujących różne schorzenia wzroku. Ciężka przeprawa, ale kolejne uzmysłowienie pewnych oczywistych faktów. Niby o tym myślimy, ale czy zdajemy sobie z tego do końca sprawę? Takie ćwiczenia wiele pokazują i dlatego są tak bardzo potrzebne.
Jeszcze wykład z Witosławem Milewskim, który omówił zagadnienia dotyczące zatrudniania osób niepełnosprawnych, spacer w roli niewidomego z przewodnikiem i ten sympatyczny wyjazd dobiegł końca.
Szkolenie było bardzo udane, rodziny osób głuchoniewidomych poznały się lepiej i podzieliły doświadczeniami. Pomimo, że to właśnie my jesteśmy wsparciem dla naszych bliskich, na tym wyjeździe traktowano nas jak osoby najważniejsze. To bardzo miłe uczucie. Wróciliśmy do domów wypoczęci i silniejsi, by wraz z naszymi rodzicami, małżonkami, dziećmi czy przyjaciółmi stawiać czoła każdemu nadchodzącemu dniu.
Dziękujemy organizatorom za zorganizowanie i wspaniałą realizację szkolenia! Czekamy na więcej :)


Tekst: Sylwia Przybyszewska
Zdjęcia: specjaliści, członkowie i członkinie rodzin

Wrażenia, które przysłały do nas uczestniczki spotkania:

Bardzo cieszę się, że mogłam znaleźć się w Łapinie na spotkaniu informacyjnym dla członków/iń rodzin i opiekunów/ek osób głuchoniewidomych. To czego tam doznałam zupełnie zmieniło sposób w jaki myślę o osobach głuchoniewidomych i w szeroko pojętym sensie niepełnosprawnych. Najdotkliwsze dla mnie było ćwiczenie podczas którego nakładano nam gogle, zatyczki i nauszniki – przez co nie widzieliśmy ani nie słyszeliśmy – mogliśmy poczuć się tak jak osoby głuchoniewidome. Pozwolono nam poczuć jak to jest gdy przewodnik nie właściwie prowadzi osobę głuchoniewidomą. Było gorzej niż się spodziewałam – samotność, niepewność … i czekałam tylko aby to ćwiczenie się już skończyło. Mieliśmy przyjemność wysłuchania wielu ciekawych wykładów i uczestnictwa w różnych ćwiczeniach mających na celu przybliżyć nam problemy osób głuchoniewidomych i sposoby jak pomagać. Była też pora na relaksację – wielką nowością był koncert i masaż misami, gong oraz muzykoterapia o tematyce zimowej. Wieczorami mile spędzaliśmy czas przy pysznych posiłkach, śpiewach, tańcach, a nawet przy ognisku i na spacerze z pochodniami poprzez zaśnieżony las. Atmosfera była bardzo przyjazna, wręcz rodzinna. Można była się dużo dowiedzieć, a zarazem odpocząć i pobawić.
Ania

Dziękuję za zaproszenie na warsztaty. Bardzo wartościowo spędzony czas, ciekawe wrażenia, niezapomniana sceneria. Wyjazd zaowocował miłą znajomością. Byłyśmy z Karoliną w na gościnie u jednej z rodzin uczestniczącej w spotkaniu.
Super nas przyjęli, pani Ula to niesamowita, ciepła osoba! Tyle optymizmu i uśmiechu, to się udziela. Na pewno się jeszcze spotkamy.
Jestem pod wrażeniem warsztatów - w dużej części praktycznej i doświadczalnej formy przekazu. Najciekawsze zajęcia były o życiu w ciszy. Panie bardzo ciekawie prowadziły wykłady i nie opuściłabym żadnego z nich. Największe wrażenie wywarło na mnie zaangażowanie z jakim prowadzono szkolenie. Każda minuta spotkania w pełni wykorzystana.
Niesamowita troska, aby uczestnicy szkolenia jak najwięcej skorzystali z zajęć, jak najwięcej wynieśli. Ogromny wkład osobisty pań wolontariuszek, pełen profesjonalizm. Oby wszystkie szkolenia z jakichkolwiek tematów (a szczególnie tak ważnych) były prowadzone tak rzetelnie i uczciwie.
Dzięki spotkaniu lepiej dostrzegłam i uświadomiłam sobie codzienne problemy niepełnosprawnych osób. Wczułam się w ich skórę, poznałam formy pomocy. W obliczu tak poważnych problemów zdrowotnych jak głuchoślepota człowiek docenia zdrowie.
Dziękuję za możliwość uczestnictwa w warsztatach. Myśle że sam kontakt z tematem szkolenia oraz zdobyta wiedza zaowocują w domu i w pracy.
Pozdrawiam, życzę wszystkiego dobrego i sukcesów w pomaganiu innym:)
Marzena

Projekt „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II – Weź sprawy w swoje ręce.” współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Więcej na stronie: www.mojapraca.org.pl

środa, 15 grudnia 2010

Andrzejki 2010 w Pomorskiej Jednostce TPG

27 listopada 2010 r., zebralismy się, by zgodnie z tradycją, andrzejkowo sobie powróżyć oraz spędzić razem miłe chwile...Na nasze spotkanie zaprosiła się również zima - pogoda trochę wystraszyła Klubowiczów – ale i tak było nas całkiem dużo a wszyscy bawiliśmy się naprawdę dobrze.
Najważniejszym punktem zabawy było lanie wosku przez ogromny klucz...Na przygotowanym stanowisku wróżka Ania wspólnie z wróżką Mariką, interpretowały magiczne kształty i przepowiadały przyszłość... Z dobrze poinformowanych źródeł wiem, że na każdego z nas czeka cos dobrego:).
W wyścigu lewych butów, mogliśmy się przekonać, kto pierwszy zazna szczęścia w miłości. Szczęśliwcami okazali się Danusia i Zbyszek. Nagrodą był wspólny taniec ze specjalna dedykacją.
Kolejnym konkursem był taniec na gazetach, któremu towarzyszyło dużo gimnastyki i śmiechu, ponieważ gazety sukcesywnie były zmniejszane a pary musiały się mocno napocić aby nie zejść na podłogę. Trudno zapomnieć te wspólne figury :)...
Odbyły się także niecodzienne, bardzo integrujące zawody grupowe. Do walki stanęły dwie drużyny, każda ustawiona w duże koło. Zadanie polegało na przekazywaniu sobie wałka do ciasta kolanami. Konkurencja była rozgrywana na czas. Bezapelacyjnie najszybsza w tej sztuce była drużyna pod dowództwem Andrzeja.
Żelaznym już punktem wszelkich spotkań Pomorskiej Jednostki, jest uwielbiane przez niektórych :) karaoke. Mikrofon był aż gorący od wyrywania go sobie przez chętnych do śpiewania. Wspaniałą niespodzianką było usłyszeć, jak śpiewa Basia, która ujawniła niewątpliwy talent. Trzeba dodać, ze Basia pierwszy raz uczestniczyła w spotkaniu naszego Klubu.
O organizację imprezy, słodki poczęstunek, transport dla Klubowiczów oraz oprawę muzyczną zadbali nasi niezawodni wolontariusze. Podczas spotkania debiutowali wspólnie z nami Agnieszka i Krystian – witamy w naszym gronie!
Spotkanie naprawdę bardzo się udało. Dziękujemy i czekamy na kolejne wspaniałe okazje!
Wspólnie spędzone chwile uwieczniliśmy na zdjęciach – zapraszamy do oglądania :)



Tekst: Kasia Matejczyk
Zdjęcia: Roman Piątek, Andrzej Ciechowski, Ania Jurkowska, Jacek Stojanowski

piątek, 10 grudnia 2010

Zapraszamy na Wigilię 18 grudnia 2010

Jest taki jeden wieczór spowity śniegiem i ciszą,
Gdy Niebo Ziemi dotyka a ludzie głos serca słyszą...


Serdecznie zapraszamy na spotkanie wigilijne
Pomorskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG
które odbędzie się
18. grudnia 2010 roku o godzinie 12:00
w Gdańsku, ul. Bażyńskiego 32, Sala 104
Anna Jurkowska
Pomorski Pełnomocnik Wojewódzki TPG

prosimy o potwierdzenie przybycia – tel. 530 174 978

poniedziałek, 29 listopada 2010

Program Spotkania Informacyjnego dla członków/iń rodzin i opiekunów/ek Łapino 3 – 5.12.2010

Piątek 03.12.2010r.

12:00 zbiórka uczestników szkolenia w biurze makroregionu w Gdańsku, ul. Bażyńskiego 32, pok. 226
12:15 wyjazd do Ośrodka Wypoczynkowego ”Roma” w Łapinie http://www.wypoczynekroma.pl/pl/index.html
13:00 zakwaterowanie
13:30 obiad

14:30 – 19:30 blok szkoleniowy

14:30-15:15
Zagadnienie 1: Oferta projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II – Weź sprawy w swoje ręce"

15:20-17:00
Zagadnienie 2: „W świecie ciemności i ciszy” – warsztaty przeprowadzone w goglach i zatyczkach do uszu; symulacje codziennych sytuacji, przed którymi stają osoby głuchoniewidome – próby odnalezienia się w zainicjowanych przez instruktorów zdarzeniach oraz wykonanie różnych zadań,

17:15-19:30
Zagadnienie 3: Warsztaty - wsparcie dla rodzin, pn: „Nie jesteś sam”

20:00 kolacja integracyjna z atrakcjami, (m.in. karaoke)

Sobota 04.12.2010r.

8:15 śniadanie

9:00 – 13:30 I blok szkoleniowy

9:00-12:00
Zagadnienie 4: Głuchoślepota i jej następstwa funkcjonalne

12:00-13:00
Zagadnienie 5: Warsztaty w symulatorach przedstawiających różne schorzenia wzroku i zaburzenia widzenia.

13:00-13:45
Zagadnienie 6: Zasady dobrego kontaktu oraz techniki poruszania się z osobą głuchoniewidomą (wykład)

14:00 obiad

14:45 – 18:30 II blok szkoleniowy

14:45-17:00
Zagadnienie 7: Techniki poruszania się osoby głuchoniewidomej z przewodnikiem (warsztaty)

14:45-17:00
Zagadnienie 8: Relaksacja uczestników szkolenia poprzez masaż dźwiękiem i muzykoterapię (warsztaty).

18:00 Koncert relaksacyjny na misy dźwiękowe i gong (dla wszystkich)

19:00 Kolacja myśliwska w Chacie Grillowej połączona z kuligiem/przejażdżką wozem konnym z pochodniami

Niedziela 05.12.2010r.

8:15 śniadanie

9:00 – 12:00 blok szkoleniowy
9:00-10:30
Zagadnienie 9: Zatrudnianie osób niepełnosprawnych

10:30-11:15
Zagadnienie 10: Sprzęt niwelujący ograniczenia funkcjonalne osób głuchoniewidomych (prezentacja multimedialna)

11:15 Podsumowanie i zakończenie szkolenia, wypełnienie ankiet ewaluacyjnych
13:00 obiad
13:30 wyjazd z ośrodka

Program wraz ze szczegółami poszczególnych zagadnień można przeczytać klikając TUTAJ

Opracowali:
Anna Jurkowska
Andrzej Ciechowski


Gdańsk, listopad 2010

czwartek, 25 listopada 2010

Podstawy wspierania osoby głuchoniewidomej – dlaczego warto?

29 listopada od 16.00 do 20.00 oraz
11 grudnia od 11.00 do 15.00

odbędą się kolejne edycje warsztatu „Podstawy wspierania osoby głuchoniewidomej”, które organizujemy we współpracy z Regionalnym Centrum Wolontariatu w Gdańsku. Uczestnicy warsztatów, które już się odbyły opisali swoje refleksje - co im się najbardziej podobało, a co zaskoczyło, które przedstawiamy - by zachęcić Ciebie do uczestnictwa w szkoleniu (rekrutacją zajmuje się Alicja Kaczmarek z RCW w Gdańsku: kaczmarek@wolontariat.org.pl).

Bardzo zainteresowały mnie opowieści i przykłady z życia, widać że prowadząca ma wiedzę popartą doświadczeniem co baaardzo urozmaiciło nasze zajęcia. Zdziwiona natomiast byłam, że alfabet migowy jest tak prosty i po ponad tygodniu od zajęć pamiętam go bardzo dokładnie, to samo tyczy się alfabetu Lorma. A wykres znaków alfabetu Lorma jest tak intrygujący, że planuję zaprojektować sobie taką koszulkę!
Marta

Wiedza z warsztatu przydała się chociażby do zwiększenia własnej świadomości na temat osób głuchoniewidomych. Na pewno warsztaty przyczynią się również do tego, iż spotykając osobę głuchoniewidomą postaram się Jej pomóc, a nie odwrócić głowę lub uciec z obawy, że wszystko co zrobię może być złe. Mam nadzieję, że te warsztaty będą podstawą do rozwoju moich zdolności komunikacyjnych z osobami głuchoniewidomymi.
Krystian

Witam!
Najbardziej zaskoczył mnie fakt, że osoba głuchoniewidoma nie musi być zarówno całkowicie głucha jak i niewidoma.
Martyna

Cały warsztat był dla mnie bardzo ciekawy i świetnie przygotowany. Do najciekawszych należało: nauka alfabetu Lorma, daktylografia, różne zadania w symulatorach i ćwiczenie prowadzenia osoby niewidomej przez przewodnika.
Najbardziej zaskoczyło mnie to, iż tak naprawdę istnieje wiele rożnych wad wzroku, które może i utrudniają życie w jakimś stopniu ale też tak naprawdę nie przeszkadzają w wykonywaniu czynności jak np. pisanie SMS-a czy pisanie na komputerze.
Dobrze będzie przekazać informacje z warsztatu innym, bo jednak wydaje mi się ze jest sporo uprzedzeń, stereotypów i sprzecznych informacji o osobach głuchoniewidomych. Te warsztaty zachęciły mnie do systematycznej nauki języka migowego i być może (taką mam nadzieję,) będę w stanie w jakiś sposób niedługo pomoc osobie/osobom niepełnosprawnym:)
Sandra

Najciekawsze w szkoleniu były dla mnie elementy poruszania się z osobą niewidomą prowadzone w formie praktycznego ćwiczenia. Uważam, iż dało to mi wizualizację tego jak to naprawdę wygląda, a raczej jak to jest gdy się nie widzi. Nauczyłem się zasad prawidłowego prowadzenia osoby z taką niepełnosprawnością, co uważam za bardzo ciekawe doświadczenie, które być może przyda mi się w przyszłości. Zrozumiałem jakie są pewne "przeszkody" stojące na drodze osób niepełnosprawnych i w jaki sposób można im pomóc. Nauczyłem się alfabetu migowego, już po chwili nauki wszyscy zgromadzeni potrafili zamigać swoje imię :). Wydaję mi się to bardzo przydatnym doświadczeniem, ponieważ w swoim przyszłym zawodzie pracownika socjalnego mogę spotkać takie osoby, wówczas porozumienie z nimi nie będzie aż tak utrudnione, a moja droga do zorganizowania im pomocy będzie ułatwiona poprzez szybszą komunikację. Cieszę się, że byłem na tym szkoleniu. Były to zajęcia bardzo ciekawe i przydatne, gdzie spędziłem czas w pozytywnej atmosferze z przyjaznymi osobami. Serdecznie polecam wszystkim, którzy jeszcze na tym nie byli, a mają okazję, bo naprawdę warto!
Jarek

Zaskoczyło mnie prowadzenie osoby niewidomej przez przewodnika. Jak najbardziej trafiony pomysł. Nie znaliśmy się za bardzo i z zawiązanymi oczami musieliśmy powierzyć swoje bezpieczeństwo drugiej osobie. To bardzo zaskakujące jak szybko się dogadywaliśmy i jak dbaliśmy o osobę prowadzoną, chociaż znaliśmy ją parę godzin. Zdziwiłam się jak szybko zaczęłam "słuchać" otoczenia idąc z zawiązanymi oczami, nie podejrzewałam jak ciężko jest nasłuchiwać.
Agnieszka

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć ze szkoleń:


W Regionalnym Centrum Wolontariatu 2010-11-13

W Regionalnym Centrum Wolontariatu 2010-11-06

W Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Sopocie 2010-11-24

poniedziałek, 22 listopada 2010

ZAPROSZENIE NA ANDRZEJKI



Dziś Andrzeja, dziś Andrzeja,
wróżyć, wróżyć czas...
A więc wosk tu lej, a więc but tu staw,
a marzenia spełnią się w ten czas..




Serdecznie zapraszamy na Andrzejki, które odbędą się
27 listopada 2010r. (sobota)
w godzinach 11.00-14.00 na sali WTZ, 
przy ul. Bażyńskiego 32 (p. 104, I pietro)

Przebieg spotkania:
11.00 - 11.15 Przywitanie gości, przedstawienie planu zabawy andrzejkowej!
11.15 - 11.45 Zaproszenie na słodki poczęstunek
11.45 - 12.30 Wróżby andrzejkowe - wróżka prawdę Ci powie :)
12.30 - 13.00 Wspólne tańce i zabawa przy muzyce
13.00 - 13.30 Konkursy andrzejkowe
13.30 - 14.00 Ciąg dalszy zabawy tanecznej połączony z poczęstunkiem
14.00 -14.15 Pożegnanie gości i podziękowanie za wspólną zabawę

Zapewniamy także niespodzianki, doskonały nastrój i niezapomniane chwile :). Do zobaczenia!

Wróżka :)

niedziela, 14 listopada 2010

Roman Piątek – moja przygoda z warcabami

Pięć lat temu znajomi namówili mnie aby grać w warcaby 100-polowe. Wcześniej w warcaby grałem jako młody chłopak, ale wtedy były tylko 64-polowe. Przed wyjazdem na II Mistrzostwa Polski Głuchoniewidomych w Warcabach byłem na dwóch turniejach – na pierwszym zająłem jedno z ostatnich miejsc, a na drugim turnieju na 34 zawodników zdobyłem 9 miejsce i w ten sposób uzyskałem V klasę w warcabach. Nie gram w żadnym klubie, ale towarzysko - ze znajomymi, jak mam czas. Od trzech miesięcy zacząłem uczyć się grać z komputerem, analizuję jego ruchy i strategię, patrzę na to gdzie popełniam błędy, to dla mnie najlepsza nauka. Lubię patrzeć na żywe warcaby, dlatego nie gram na samym komputerze, a rozkładam sobie warcaby obok komputera i nanosze jego ruchy na planszę. Na raz nie gram nigdy więcej niż trzy, cztery partie, zajmuje mi to od półtora do dwóch godzin. Najbardziej lubię w warcabach to, że muszę przewidzieć dwa ruchy wprzód przeciwnika i mogę, wykorzystując zasadę musowego bicia, narzucić swój styl gry. Raz udało mi się wyprzedzić przeciwnika o trzy ruchy, to był duży sukces.

II Mistrzowsta Polski Głuchoniewidomych w Warcabach
64 i 100-polowych 22-24.10. 2010 Śródborów

Wyjechałem porannym pociągiem do Warszawy, gdzie czekały na mnie Ewa Oleszczak wraz ze swoją koleżanką Kasią. Mieliśmy czas do 16.00, więc pochodziliśmy po Warszawie.
Spotkaliśmy się z całą grupą przy stacji Warszawa-Śródmieście, skąd odjechaliśmy kolejką elektryczną do Śródborowa. Od kolejki, drogą przez las, doszliśmy do miejsca zakwaterowania - „Ośrodka Szkolno-wychowawczego dla Dzieci Niesłyszączych i Słabosłyszących w Otwocku”.
Krzysztof Chęciak pomógł uczestnikom zakwaterować się w pokojach. Po kolacji o 20.00 rozpoczęły się zawody. Pierwsze odbyły się rozgrywki warcabów 64-polowych. Udało mi się rozegrać trzy zwycięskie partie, było to zaskoczenie ale i przyjemne zakończenie dnia.
W sobotę od godziny 9.00 kontynuujemy grę. Moja pierwsza rozgrywka tego dnia z najlepszą zawodniczką Petronelą była zimnym prysznicem – przegrałem, a zanim się otrząsnąłem, w następnej partii znowu porażka. To był moment w którym mocno sobie postawnowiłem „Roman, przestać przegrywać, zacznij wygrywać” i to pomogło. Wygrałem następne dwie partie i zająłem piąte miejsce w warcabach 64-polowych. Odetchnąłem z ulgą, że nie jestem ostatni.
Po obiedzie rozpoczęły się zawody w warcabach 100-polowych – wygrałem trzy partie i jedną zremisowałem.
Między 17.00 a 19.00 była przerwa, w czasie której poszliśmy na spacer po lesie – to dobrze zadziałało na mój układ nerwowy.
A po kolacji pierwsze spotkanie integracyjne, rozpoczęte przez maga, który pokazywał przeróżne sztuczki – wciągając do zabawy uczestników. Tańczyliśmy i uczestniczyliśmy w konkursach bardzo dobrze się bawiąc. Miałem mocne postanowienie „musisz lepiej zagrać jutro”.
W niedzielę o 9.00 rozpoczęliśmy ostatnią turę rozgrywek w warcabach 100-polowych. Byłem naładowany optymistycznie, co dało dobre rezultaty. Pierwszą partię wygrałem, myśląc „jest dobrze”. Remis z Petronelą dał mi drugie miejsce! I dopiero wtedy adrenalina zaczęła powoli opadać.
O 11.30 nastąpiło rozdanie nagród. Za piąte miejsce w warcabach 64-polowych wybrałem jako nagrodę - klawiaturę z dużymi znakami, a za drugie miejsce w warcabach 100-polowych dostałem medal, puchar i termometr mówiący.
Po obiedzie wyruszyliśmy do domów. Bardzo dziękuję za organizację szczególnie Bożenie Więckowskiej z TPG, Krzysztofowi Chęciak prezesowi „Arkadii” - Klubu Sportowego Osób Niesłyszących i Głuchoniewidomych oraz sędziemu zawodów Michałowi Sucheckiemu.
Jechałem na te zawody z duszą na ramieniu, żeby nie zająć ostatniego miejsca; udało się więcej niż przypuszczałem.
Warto było jechać na taką imprezę, było wesoło, ale też poważnie. Człowiek zapomina o domu, schorzeniach. M.in. dzięki takim spotkaniom czuję się pełnowartościowym człowiekiem, szczególnie w połączeniu z drugim wielkim wydarzeniem w moim życiu – znalezieniem stałej pracy przy pomocy specjalistów Projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II – Weź sprawy w swoje ręce”.



Zdjęcia: Roman Piątek
Tekst: Roman Piątek z Kamilą Skalską

piątek, 5 listopada 2010

Relacja Witalisa Namysła z Olimpiady w Stężycy

Wrzesień roku 2010 utkwi w mojej pamięci, albowiem brałem udział w II Olimpiadzie Osób Głuchoniewidomych w Konkurencjach Przeróżnych w Stężycy. W dniach 24 - 26 zjechali się do pięknej mieściny kaszubskiej - Stężycy beneficjenci projektu „Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II – Weź sprawy w swoje ręce” z makroregionu Północno-Zachodniego, wraz ze specjalistami.

Przez całe trzy dni mieliśmy przepiękną pogodę, a miało to wielkie znaczenie, gdyż konkurencje sportowe odbywały się pod gołym niebem. W pierwszym dniu pobytu wszyscy poznawali się nawzajem a finałem była uroczysta kolacja, na którą dołączyły władze TPG z centrali w Warszawie, a także gospodarze gminy Stężyca. Po kolacji były występy jednostek w punktowanej konkurencji karaoke. Wieczór zakończyła wspólna zabawa. Wszyscy bawili się wspaniale - zarówno osoby sprawne, jak i osoby z niepełnosprawnością - i o to chodziło :)

Ale nazajutrz po znakomitym wieczorze nadszedł czas na sportowe zmagania. Dopiero tutaj można było zaobserwować wzorową współpracę wszystkich osób niezależnie od stopnia uszkodzenia wzroku lub słuchu.

Startowałem w kilku konkurencjach. Miałem obawy co do kondycji i techniki. Pogłębił je Karol Klein, a to za sprawą rozgrzewki. Widząc, jak on biega...zwątpiłem. Nie myliłem się, bo Karol wygrał skok w dal, a mi nie wychodziło odbicie i byłem za innymi. Natomiast swoją sportową złość i pasję pokazałem w pchnięciu kulą i ponoć niespodziewanie wygrałem. Co prawda Karol nie startował, ale ucieszyło mnie to, że zdobyłem punkty dla naszej jednostki i byłem jedynym Wielkopolaninem, który zdobył dla drużyny pierwsze miejsce i pięć punktów w jednej konkurencji. W latach młodzieńczych trenowałem pływanie i to pomogło mi przezwyciężać trudności życia osoby z niepełnosprawnością. A udział w tej wspaniałej, sportowej imprezie w Stężycy spowodował, że odezwała się we mnie żyłka sportowca.

Oczywiście bacznie obserwowałem zmagania innych. Wszyscy bawili się znakomicie i nasunęła mi się refleksja - idealne relacje międzyludzkie. Czy takie relacje nie mogą być na co dzień, czemu tyle złego dzieje się na świecie? Natomiast mój pobyt w Stężycy pozwolił mi zapomnieć o codziennych trudnościach, a wspaniała atmosfera jest wynikiem tolerancji, pomocy, a przede wszystkim znakomitej zabawy, która połączyła wszystkich uczestników II Olimpiady w Stężycy.

W przyszłym roku będzie III Olimpiada i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej, radośniej, bo ponoć do trzech razy sztuka :)

Witalis Namysł

niedziela, 24 października 2010

Podstawy wspierania osoby głuchoniewidomej – szkolenia na Pomorzu

Współpraca między Pomorską Jednostką TPG, Polskim Związkiem Niewidomych i Pomorską Akademią Pedagogiczną zaowocowała szkoleniem z podstaw wspierania osoby głuchoniewidomej, które odbyło się 22 października 2010 w Słuspku.
Kolejne takie wydarzenie planujemy 6 i 13 listopada 2010, tym razem we współpracy z Regionalnym Centrum Wolontariatu w Gdańsku.

„Podstawy wspierania osoby głuchoniewidomej”, czyli:

  • Przybliżenie specyfiki jednoczesnego uszkodzenia wzroku i słuchu poprzez symulację i wykonywanie prostych czynności
  • Alternatywne metody komunikacji z osobą głuchoniewidomą - nauka alfabetu Lorma oraz daktylografii (alfabetu palcowego)
  • Podstawy orientacji przestrzennej i poruszania się z osobą głuchoniewidomą
  • Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym – prezentacja działań organizacji pozarządowej
  • Promocja projektu "Wsparcie osób głuchoniewidomych na rynku pracy II - Weź sprawy w swoje ręce"
  • Jak ja mogę włączyć się we wsparcie osób głuchoniewidomych w moim mieście?

Szkolenie spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem, dlatego razem z Regionalnym Centrum Wolontariatu planujemy następne terminy. Jeśli zainteresowało Cię to wydarzenie i chcesz w nim uczestniczyć – rekrutacją zajmuje się Alicja Kaczmarek z RCW w Gdańsku: kaczmarek@wolontariat.org.pl.